juni2007
14.02.10, 10:34
Witam serdecznie, mam problem z moim synkiem, ma on 2 lata i 2 m-ce.
Problem polega na tym, że mało mówi. Wypowiada słowa typu: mama,
tata, baba, lala, daj, dac, nie, czasem mówi dziadzia i nie chce, na
tak mówi apf, może 3 razy powiedział mama daj, trochę
dzwiękonaśladowczych i dużo swoich tworów. Nie wiem już o co może
chodzic, poniewaz dogadujemy się z nim bez problemu, wiemy o co mu
chodzi, bo pokaże jak cos chce, rozumie praktycznie wszystko co się
do niego mówi, zna kolory, liczy razem ze mną do pięciu. Rozumie
sprawy nocnikowe, choc zdarzają się wpadki, ale nie jest źle.
Najmniejszy dźwięk potrafi go wybudzic ze snu więc na problemy ze
słuchem nie stawiam. Zastanawiam się czy problem nie lezy w tym, że
do dziecka mówimy czysto po polsku, a między sobą gwarą i może nie
potrafi się połapac. Mieszkamy w tej części Polski, w miejscowości,
gdzie wszyscy mówimy potocznie gwarą i może tu leży problem. Rodzina
męża nie daje się przekonac, żeby zwracac się do synka poprawną
polszczyzną, a widzę że on czasem nie wie o co im chodzi, dopiero
jak ich poprawiam to pokazuje co tam wczesniej chcieli, żeby
pokazał. Co Pani Doktor o tym sądzi? Z góry dziękuję.