panikuję, czy słusznie???

27.02.10, 17:05
Hania ma 2 latka i 5 miesięcy i 11,6 kg wagi...Hania przeziębiła się na
wyjeździe w góry. Byliśmy u lekarza, zainfekowane gardło lekki katar. Z powodu
bólu gardła i problemów z przełykaniem moja mała nie chce nic jeść...kilka
łyżek zupy w ciągu dnia to wszystko na co dziś się skusiła. Pije co prawda w
dużych ilościach, ale co z jedzeniem????? Boje się, ze schudnie, a dopiero co
udało nam się podciągnąć trochę na wadze. Jak wczoraj widział ją lekarz to
powiedział, że dobrze wygląda...a dzis jak ją postawiłam na wagę, to tylko 11
kg pokazało,czy to możliwe????jak długo może odmawiać jedzenia....nawet
mleczka nie chce, nic, zaraz zwraca....
    • majuszka77 Re: panikuję, czy słusznie??? 27.02.10, 17:44
      jeśli dziecko zwraca to nie bedzie jadlo bo jest chore i tyle ...nie
      karmila bym dziecka jesli nie chce to znaczy że nie może ...jak
      wyzdrowieje to nadrobi i tyle ...super że pije,nie odwodni się.
      Brak apetytu jest naturalną obroną orgnizmu na infekcje.


      • gucia101 Re: panikuję, czy słusznie??? 27.02.10, 20:36
        Hej Majuszka77 ma racje .Ja jestem mamą 2 dzieci 4 i 2 lata .Zdoświadczenia wiem ze jesli jest infekcje zwłaszcza gardło to dzieci odmawiają jedzenia ,mleczka również .Nam zawsze lekarz powtarza niezmuszać do jedzenia jak gardełko chore.Pić i jeszcze raz pić .Ciesz sie ze córka duzo pije i niemartw sie na zapas nadrobi te straty na wadze ,apetyt wróci.

        Pozdrawiam serdecznie
        • anihania Re: panikuję, czy słusznie??? 27.02.10, 20:42
          dziewczyny, dzięki za pociechę i radę!
    • kasiaalbrecht Re: panikuję, czy słusznie??? 28.02.10, 21:47
      spokojnie po infekcji szybko nadrobi:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja