"maly" problem

03.03.10, 21:54
witam
mam 4-ro miesieczna córeczke, jak to mama jestem na macierzyńskim wiec siedze
z mała cały czas. Mój problem polega na tym, że mała nie chce z nikim
przebywać zarówno znajomym jak i obcym, nie jest dzieckiem "cygańskim". Jeżeli
już kto ją wezmie to na chwile bo zaczyna się płacz, jak ja ją wezmę robi sie
spokojna. Najgorsze jest to, że nie moge ja nawet zostawić z mężem bo jest to
samo. Zostaje z nim sama w pokoju ja wyjdę na chwile do kuchni i pochwili
słysze płacz. Potrafi tak płakać godzine nawet dwie, i tak jest dopóki doputy
jej nie wezme. Mąż już się wcieka bo chciałby się z mała pobawić a tu się nie
da. Przyznam, że jest to dla mnie męczące. Nigdy nie spotkałam się z takim
zachowaniem u niemowląt. Czy to jest normalne? i czy takie zachowanie
przechodzi? prosze o pomoc
    • kasiak37 Re: "maly" problem 04.03.10, 09:51
      a czy to nie jest tak ze Ty od urodzenia caly czas przebywasz z
      dzieckiem,karmisz,kapiesz,przytulasz,usypiasz,zmieniasz pieluchy,ubierasz?Czy
      ojciec uczestniczyl w tych wszystkich czynnosciach,wstawal/wstaje w nocy do dziecka?
      • koralik12 Re: "maly" problem 04.03.10, 11:16
        Niech tata próbuje swoje sposoby na uspokojenie i zabawienie dziecka, nie idź do
        nich jak słyszysz ze dziecko płacze tylko rób to co robiłaś i niech sobie radzą.
        Naucza się obydwoje ze sobą przebywać bo wydaje mi się że to nie tylko dziecko
        płacze za tobą ale tez tato nie bardzo sobie radzi z zabawieniem. Jak trochę
        pomarudzi u taty to nic się jej złego nie stanie a tato się bardziej postara i
        przestanie marudzić.
      • goska106 Re: "maly" problem 04.03.10, 13:08
        raczej tak jest, od męża słysze, że jest zmęczony i potrzebuje odpocząć (wstaje
        przed 5 do pracy i wraca koło 15). Nie dziwie mu się ale on nie rozumie,że
        siedzenie z mała też jest męczące. O nocnym wstawaniu nawet nie chce mysleć
        • gosia_73 Re: "maly" problem 04.03.10, 14:22
          No to niech dalej tak robi, a nie pobawi się z Małą jeszcze długo, długo...
          przecież to również jego dziecko... niech się stara - piszesz, że złości się, bo
          chciałby się z dzidzią pobawić... niech się zatem bawi - Maluszek musi sie do
          niego przyzwyczaić, bo póki co zna TYLKO Ciebie.
    • donia-82 Re: "maly" problem 05.03.10, 14:09
      Ja wczoraj wieczorem miałam niewielką sprzeczkę z mężem, gdy kazałam mu iść do
      małego, bo płakał a ja właśnie się myłam. Poszedł oczywiście i chciał ukołysać
      na rękach swojego 10 miesięcznego synka, a on zaczął jeszcze bardziej krzyczeć
      aż w końcu zanosić się płaczem. Wrzask oczywiście ustał momentalnie gdy wzięłam
      go na ręce. Usłyszałam więc: "Ale ty go wychowałaś, on chce tylko z tobą
      zasypiać". Odpowiedziałam: "Trzeba było wstawać wieczorami na zmianę to nie
      byłoby takich problemów".
      Za dnia mój synek uwielbia tatę, w nocy jednak nadal chce bliskości mamy. Twoja
      dzidzia jest mniejsza i dlatego potrzebuje Ciebie nawet wciągu dnia. Warto
      jednak przyzwyczajać dziecko do towarzystwa innych osób, tym bardziej ojca,
      jednak nic na siłę. To mała powinna sama zadecydować czy na ochotę na zabawę z
      tatą, czy nie, on może ją do tego jedynie zachęcić. Moje dziecko w wieku 4
      miesięcy tez płakało na rękach obcej osoby (tata jednak był wyjątkiem, bo od
      małego nosił za dnia synka). Teraz jest niezmiernie towarzyski i zaczepia
      wszystkie napotkane osoby np. w markecie na zakupach ( śmieje się do nich). Na
      pewno minie nieśmiałość Twojej córeczki, jak szybko zależy min. od
      Ciebie.Powodzenia!
Pełna wersja