jbara
04.03.10, 00:39
Mam 10 tygodniowa coreczke. Karmie moim mlekiem sciagnietym do
butelki. Jestem na bardzo ostrej diecie, drob gotowany, troszke
marchewki i pietruszki, zadnych owocow, nic wiele innego. Zadnych
produktow mlecznych, jajek itp. Pomimo to corka ma straszne gazy,
robi 'strzelajace' kupki, czesto wodniste, po jedzeniu troche ulewa.
Jednakze problem zaczal sie od 2 tygodni kiedy to mala zaczela nagle
odmawiac jedzenia i jesc o pol mniej, lub jeszcze mniej. Zaczyna
ssac butelke, po chwili zaczyna machac raczkami, nozkami, wywracac
glowa na wszystkie strony, prezy sie. Wydaje mi sie ze tu mecza ja
gazy. I tak kazde podanie jedzenia. Je teraz pol mniej, jest glodna
ale cos nie pozwala jej zjesc i rezygnuje placzac. Bierze butelke i
krzyczy. BYlam u lekarza, miala badanie na alergie na bialko mleka i
jajek. Nie jest uczulona. Doktor polecil mi ze moge sprobowac
nutramigen, dalam jej pol na pol z moim mlekeim, i tak 4 razy z
rzedu zeby wogole zobaczyc czy jest jakakolwiek zmiana. Skonczylo
sie na tym ze mala nie mogla sie wyproznic, bardzo plakala,
wywolalam kupe termometrem z gliceryna, byla jak woda z bialymi
grudkami i zielonymki 'liscmi'. CHyba ja ten nutramigen napuszyl.
Czy mam dalej kontynuowac nutramigen? Prosze o pomoc. Co doktor
sadzi??? Joanna