dominik0512
12.04.10, 18:10
Proszę Panią Doktor i Mamy o rady. Mam synka, który ma 2 lata i 4 m-
ce.Postanowiłam podjąc juz chyba 4-tą próbę nauczenia go
samodzielnego jedzenia. Zawsze bawił się jedzeniem i cała zawartosc
talerza była rozmazywana po stole. Za każdym razem poddawałam się z
obawy o jego zdrowie (trochę mieliśmy problemów z wagą) i karmiłam.
Jak karmiłam to jadł super. Spodziewam się drugiego dziecka i
stwierdziłam, że będzie mi trudno karmic 2 dzieci jednocześnie,
dlatego walczę już 4-ty dzień z tym jego jedzeniem, a on dalej swoje
rozmazywanki. Mleka,jogurtów, owoców, ciastek, chleba nie lubi i nie
weźmie do ust. Do tej pory jadł tak: śniadanie-sinlac z owocami;
obiad-zupa-krem; podwieczorek (drugi obiad)-makaron lub kawałki
ziemniaków z sosem, lub jakaś pieczeń lub domowe frytki lub parówka,
lub gotowana szynka lub ser żółty czyli coś takiego z czym może
chodzic w ręce i jeśc, bo jak siedzi to nie je; kolacja-sinlac z
owocami. Boję się anemii i że wychudnie, widac że jest głodny i
słychac, bo w brzuchu to aż huczy, pije wodę chyba z głodu, a
jedzenia nie chce. I co ja mam dalej robic? Coś czuję,że znowu
będzie kapitulacja. Dziękuję za cenne rady