ivi_1981
25.05.10, 13:52
Witam,
Mieszkam w bloku, mam mieszkanie południowe (w całości tzn wszystkie
okna w domu wychodzą na południe). W najbliższych dniach w naszym
domu pojawi się noworodek. Jestem przyzwyczajona do faktu, iż w moim
domu wszystkie okna są pootwierane (pouchylane) szczególnie w
okresie letnio-wiosennym (w przeciwnym razie w domu jest okropny
zaduch). W ostatnim czasie pojawiła się u mnie szwagierka z małym 3
miesięcznym synkiem. Na "dzień dobry" poprosiła o pozamykanie
wszystkich okien w domu w obawie, że jej dziecko poprostu przewieje
w panujących u mnie przeciągach. Zgodziłam się, choć przyznam
szczerze półtorej godzinna wizyta była dla mnie poprostu katorgą....
Nie dość ze nie miałam czym oddychać to jeszcze byłam cała mokra i
spocona (temperatura w domu wzrosła z 20 do 26 stopni).
Szwagierka "uświadomiła" mnie, że niestety przy małym dziecku będę
musiała zrezygnować z wiecznego utrzymywania tzw przewiewu w domu...
Czy naprawdę muszę zrezygnować z tego?
Czy nie da się pogodzić jakoś tych dwóch faktów: posiadania dziecka
i chęci wietrzenia domu/mieszkania?
A moze poprostu zakładać dziecku czapeczkę na głowkę i ubierać
odpowiednio?
Proszę o radę....