synek nie mówi...

IP: *.051.c87.petrotel.pl 15.06.10, 23:18
Witam, mój synek ma 22 misiące czyli prawie dwa latka i nic nie mówi... Jedynie: mama, tata, baba... Zauważyłam, że rozumie wszystko co się do niego mówi... ale sam nie chce... Nie naśladuje żadnych zwierzątek, odgłosów itp. JAk coś chce to zazwyczaj gestykuluje lub płacze pokazując co chce a także "gada" po swojemu (kompletnie nie do zrozumienia)... Czytam mu mnóstwo książeczek praktycznie od urodzenia, uwielbia jak mu się czyta, bardzo lubi też muzykę i słucha piosenek... Ale czemu NIC NIE MÓWI?? Co mam robić ?? Proszę o pomoc.
    • aleksandra.lada Re: synek nie mówi... 16.06.10, 18:17
      Witam,
      rozumiem Pani niepokój – dziecko w tym wieku powinno operować
      repertuarem kilkunastu wyrazów, które mogą być zniekształcone
      artykulacyjnie /np. „ato” zamiast „auto”/ oraz próbować łączyć dwa
      elementy wypowiedzi /”mama am”, „tata pa-pa” itp./.
      Proszę jednak pamiętać, iż jedną z najbardziej podstawowych kwestii
      w rozwoju komunikacji jest MOTYWACJA!!! Jeśli dziecko chętnie
      zastępuje słowa gestami, mimiką, dźwiękami nieartykułowanymi,
      marudzeniem, płaczem lub piskiem – to zwykle dlatego, że ta forma
      komunikacji jest skuteczna /otoczenie reaguje na takie „zachowanie
      komunikacyjne” dziecka/. Zatem – z punktu widzenia inteligentnego
      malca – nie ma potrzeby wprowadzania trudniejszej komunikacji
      słownej.
      Proponuję podnieść poziom wymagań komunikacyjnych i nie obawiać się
      chwilowego buntu syna, bądź oznak jego dezaprobaty, gdy
      przestaniecie Państwo reagować na zastępcze formy komunikacji.
      Ważne, aby taki proces rozłożyć w czasie. Nie należy od dzisiaj
      zmieniać wszystkiego – np. umawiamy się, że nikt w rodzinie nie
      będzie podawał dziecku atrakcyjnych dla niego przedmiotów,
      pozostających poza jego zasięgiem, bez werbalnego „daj” lub „da” ze
      strony dziecka. Jeśli to osiągniemy, możemy przejść do kolejnego
      kroku, a potem do jeszcze następnego…
      Konieczna jest w tej strategii absolutna konsekwencja. Jeśli Państwo
      zrezygnują w połowie treningu, syn otrzyma komunikat, że należy
      wystarczająco długo protestować i w efekcie otrzymam to, czego chcę.
      Promujemy, nagradzamy i wspieramy MÓWIENIE!
      Dodatkową pomocą dla dziecka będą zajęcia o charakterze
      zabawowym /rytmika, plastyka, aktywność ruchowa/ prowadzone w małej
      grupie rówieśniczej. Proszę przejrzeć ofertę klubów malucha, domów
      kultury, szkół muzycznych itp. Na pewno wybiorą Państwo coś dla
      swojego syna.
      Konsultacja logopedyczna będzie potrzebna, jeśli - mimo wysiłków z
      Państwa strony- nie będzie istotnego postępu w rozwoju mowy czynnej
      do 2;6 r.ż.
      Aleksandra Łada
      • Gość: mamasynka Re: synek nie mówi... IP: *.065.c66.petrotel.pl 16.06.10, 20:08
        Dziękuję za odpowiedź.
    • Gość: Baba Ewa Re: synek nie mówi... IP: *.hsd1.wa.comcast.net 19.07.10, 06:13
      Moj syn zaczal mowic majac 3 i pol roku. Moj syn w wieku Pani malucha mowil
      kilka slow. Tez sie martwilam, ale wszyscy mnie przekonywali, ze nie ma potrzeby
      i mieli racje. Moja corka, jak rowniez wnuczka, mowily pelnymi zdaniami od
      drugiego roku zycia. Dzieci sa rozne i nie nalezy przykladac do nich szablonow.
      Najwazniejsze, ze pani synek cos mowi. Niech mu Pani czyta, opowiada i mowi do
      niego jak najwiecej. Wszystko bedzie dobrze. Moj maz twierdzi, ze chlopcy
      zaczynaja mowic, jak jest w ich zyciu cos nie w porzadku. Prosze sie nie martwic!
Pełna wersja