mala220
16.06.10, 21:56
mam maly problem z moim 9-cio miesieczniakiem. Mianowicie- odkad nauczyl sie
sam wstawac (3 dni temu) usypianie przerodzilo sie w horror.
Nasz mały był nauczony zasypiac sam. była kapiel, karmienie i do lozeczka,
wlaczalam muzyke i po chwili zasypial. i tak codziennie.
Ale od 3 dni, zamiast ok 19,30 idzie spac o 21.30, 22 a wczoraj przed 23,a w
dzien zamiast drzemki ok 10 i 14, jest opoznienie o ok 2, 3 godziny. w
rezultacie spanie na noc tez sie przesuuwa.
Ilekroc klade go do lozeczka, jest wielki placz, probowalam juz kolysania,
glaskania itp, jemu sie to nie podoba, oczka ma malutkie, ale wstaje na sile!
i stoi i placze, i tak w kolko. I potem z tego placzu i zmeczenia zasypia.
Jak mamy tego uniknac?? Myslalam o wozku, ale sama nie wniose go na 3 pietro.
Maly ma teraz okres ze wspina sie po wszystkim po czym sie da, ciesze sie ze
sie dobrze rozwija, ale co z tym spaniem zrobic?? Caly dzien nam sie
dezorganizuje, pory jedzenia, spania, spaceru. Na spacerach on nie spi, jest
ciekawy swiata, musi siedziec na pionowo i rozglada sie wokolo.
wiem ze kazda mama takiego smyka ma ten problem, ale licze na rady jak sobie z
tym radzilyscie. A moze przeczekac jeszcze kilka dni? on sie przyzwyczai moze
ze potrafi stac i juz nie bedzie tak brykal?? Naiwna jestem??