Smoczek a wada zgryzu

IP: *.telnet.krakow.pl 17.06.10, 19:35
Sz. Pani Dr. jestem w 7 mies. ciąży i bardzo mnie martwi wątek smoczków. Ja miałam dużą wadę zgryzu (przednie, górne zęby około 2 cm do przodu, tak jak moja Mama i Prababcia - usunięto mi czwórki, ponad 2 lata aparat stały od 12 do 14 roku życia, o 28 -29 roku życia kolejny aparat ortodontyczny, żeby wyrównać zęby na dolnej szczęce). Mój Mąż ma poważniejszą wadę zgryzu (zęby górne i dolne nie stykają mu się prawie w ogóle, ma bardzo wąską szczękę - ortodonta nie może pomóc, tylko operacja czaszki). Myślę, że to jest dosyć poważne obciążenie genetyczne dla mojej córeczki - czy smoczek w ogóle może być używany i czy jeszcze bardzo nie zaszkodzi i jeżeli tak - to jaki? jak długo? i jak mam pielęgnować zgryz mojej córeczki, w jakim wieku (bardzo nie chcę, żeby przechodziła takie katusze jak ja albo mój Mąż). Dziękuję z góry za odpowiedź!!!
    • Gość: gosik Re: Smoczek a wada zgryzu IP: *.chello.pl 18.06.10, 19:19
      Tez podpisuję się pod tym pytaniem. Powszechnie mówi się, że smoczek powoduje
      wady zgryzu u dzieci. Ale moim zdaniem i tak wszystko zależy od skłonności
      genetycznych, nawet jeśli człowiekowi poprawia się zgryz kiedy jest jeszcze
      dzieckiem, albo już później w dorosłym życiu, to i tak potem zęby "wracają" na
      swoje miejsce. Nie zawsze tak się dzieje, ale niestety bardzo często. A jeśli
      chodzi o smoczki, to można używać smoczki ortodontyczne. Nie wszystkie dzieci
      chcą je ssać, mój narazie chce. Nieraz dziecko w ogóle nie chce ssać smoczka,
      inne ma bardzo intensywna potrzebę ssania.Ale trzeba po prostu z rozwaga smoczek
      dziecku podawać. Mojemu synkowi staram się podawać tylko wtedy kiedy nie może
      zasnąć. Jeśli widzę, że chciałby possać, to przystawiam go na chwile do cysia,
      albo nosze na rękach. Jeśli to nie pomogą to niestety też mu podaje wtedy
      smoczka. Mam nadzieję, że będzie miał ładny zgryz i mowę. Ale moim zdaniem nie
      ma na to reguły.
      • Gość: Przyszła Mama Re: Smoczek a wada zgryzu IP: *.chello.pl 18.06.10, 23:47
        A jakie to są te smoczki ortodontyczne? (firma, rozmiar może specjalna nazwa?).
        Odwiedziłam już kilka sklepów i nie mogę znaleźć, dziękuję z góry za odpowiedż :)

        • sofiasas Re: Smoczek a wada zgryzu 19.06.10, 21:48
          smoczek avent

          4bobas.pl/akcesoria-dzieciece-smoczki-c-37_44/avent-ortodontyczny-smoczek-silikonowy-sensitive-freeflow-0-6cy-przezroczysty%2Brozowy-p-115
        • Gość: gosik Re: Smoczek a wada zgryzu IP: *.chello.pl 19.06.10, 23:00
          Ja mam z tej firmy poniżej. Mieliśmy specjalny dla noworodków i sprawdził się
          idealnie, teraz mamy w tej drugiej kategorii wiekowej i też super.
          Mały nie wypluwał go, smoczek pozostawał na miejscu. Nie wiem skąd jesteś, ja
          kupiłam go przez aukcje na necie, ale odebrałam w sklepie na Żoliborzu w W-wie.
          Tu masz link do tej firmy co produkuje te smoczki, ale najlepiej popatrz właśnie
          na aukcjach. Całkowicie Cię rozumiem, bo ja też całe życie wstydzę się moich
          zębów i bardzo bym chciała aby moje dziecko miało ładne ząbki... Pozdrawiam ciepło

          www.mambaby.pl/produkty_smoczki_0-2_miesiaca_mam_start.html
    • foremkaania Re: Smoczek a wada zgryzu 20.06.10, 23:28
      Rzeczywiście, obciążenie jest spore, na geny nie masz wpływu, na
      środowisko tak.
      Smoczek nie jest dziecku do niczego potrzebny. Smoczek bardzo często
      jest przyczyną problemów ze ssaniem piersi – wątków na ten temat
      jest mnóstwo na forum karmienia piersi ą, pleśniawek i innych chorób
      (biegunki, zapalenia gardła, uszu) oraz wad zgryzu. Maleńkie
      dziecko powinno tylko ssać pierś mamy, a nie kawał gumy. Smoczek
      nie służy niczemu. Zastanów się po co chcesz używać smoczka. Bo
      wszyscy używają, bo dostałam w prezencie, bo ma być cicho? Moja
      córka nie ssie smoczka, nigdy go jej nie kupiłam. Na rozwój jamy
      ustnej znakomicie pływa ssanie piersi przynajmniej do końca 1 roku
      życia, karmienie łyżeczką w drugim półroczu. Aha, nie ma smoczków
      ortodontycznych, to tylko chwyt marketingowy. Zamiast zastanawiać
      się nad smoczkami poczytaj torcie o karmieniu piersią. Życzę Tobie
      pięknego porodu, piersi pełnych mleka i „drewnianych” uszu na dobre
      rady.
      • Gość: gosik Re: Smoczek a wada zgryzu IP: *.chello.pl 28.06.10, 00:10
        Tak, zgadzam się z tym że najlepsze dla dziecka jest pierś mamy. To nie ulega
        dyskusji. Tylko, że każde dziecko jest inne, jedno ma większą, drugie, mniejszą
        potrzebę ssania. Mój malec przez pierwsze tygodnie ssał cały czas pierś, były
        dni że prawie mdlałam, bo nie mogłam nic innego robić jak przystawiać go do
        piersi. Najlepiej, jeśli dziecko wychowa się bez smoczka, tak jak najlepiej
        jeśli kobieta karmi piersią. Ale czasem po prostu życie weryfikuje nasze poglądy.
        • foremkaania Re: Smoczek a wada zgryzu 28.06.10, 23:43
          Dziecko największą potrzebę ssania ma do 4 – 5 miesiąca życia.
          Większość mam chyba o tym zapomina. Jak widzę 2-3, a czasem 4- latki
          ze smokiem w buzi to mnie skręca. Uważam, że smoczek powinien
          zniknąć z życia dziecka najpóźniej w 7-8 miesiącu. Wszystko też
          zależy od tego jak się tego smoczka używa. Jeśli smoczek jest w
          buzi dziecka non stop, to jest to patologia. W sytuacjach
          ekstremalnych to jakieś wyjście. Nie rozumiem też mam, które smoczek
          i butelkę traktują jako obowiązkowy element wyprawki, artykuł
          pierwszej potrzeby. Jeśli dziecko lubi non stop ssać, to warto
          zainwestować w chustę. Soczki bardzo czeto psują laktację, dziecko
          ma gorsze przyrosty, mam się denerwuje i… błędne koło. Dzieci tak
          szybko rosną. Moje dziecko też bardzo dużo ssało to najpiękniejszy
          okres w moim życiu
          • Gość: gosik Re: Smoczek a wada zgryzu IP: *.chello.pl 29.06.10, 11:32
            Moim zdaniem to nie w samym smoczku tkwi zło, tylko w tym, że rodzice
            "nieodpowiednio się" nim posługują. Tak jak pisałam ja staram się podawać
            małemu, jak nie może zasnąć, a nie pomaga tulenie i przytulanie. Ostatnio nawet
            słyszałam takie stwierdzenie "dziecko tak rozkosznie wygląda ze smoczkiem".
            Paranoja.
    • aleksandra.lada Re: Smoczek a wada zgryzu 21.06.10, 17:07
      Witam,
      jest Pani w 7 miesiącu ciąży – wspaniały czas!Przede wszystkim
      proszę myśleć o tym, że wkrótce powita Pani na świecie zdrową,
      piękną córkę! Nie ma sensu w tej chwili dywagować nad ewentualnym
      ryzykiem wystąpienia w przyszłości zaburzeń ortodontycznych u Pani
      dziecka. Jeśli się pojawią – to będą warunkowane genetycznie, na co
      i tak nie ma Pani aktualnie wpływu. Genetyka to genetyka – nie
      poddaje się naszym preferencjom lub oczekiwaniom...
      Natomiast w okresie niemowlęcym warto będzie zwrócić uwagę na:
      1.promocję karmienia naturalnego – to najbardziej fizjologiczny
      trening motoryczny i sensoryczny aparatu oralnego
      2.jeśli zdecydujecie się Państwo na karmienie mieszane, proszę
      wybrać butelki ze smoczkiem fizjologicznym /kształtem przypominają
      pierś kobiecą/; smoczki powinny być silikonowe /twardszy,
      trudniejszy materiał wymaga intensywnej pracy buzi dziecka w czasie
      poboru pokarmu/; warto poszukać smoczków dynamicznych, które
      naśladują pracę piersi wewnątrz jamy ustnej /cofają się w fazie
      połykania mi wydłużają w fazie ssania/
      3.proszę szczególnie rozważyć odstąpienie od wprowadzenia smoczka
      uspokajającego
      4.pierwszą wizytę u ortodonty należy umówić między 12 a 18 m.ż.
      córki – w zależności od tempa przyszłego rozwoju dentalnego /im
      więcej zębów, tym wcześniejsza konsultacja/.
      Życzę radosnego i spokojnego oczekiwania na narodziny córki.
      Aleksandra Łada
Pełna wersja