Zęby a łuszczący się i swędzący sutek.

IP: 195.205.60.* 22.06.10, 21:32
Swędzą mnie okropnie i luszczą się otoczki sutków. Poszłam do
lekarza, który stwierdził, że przyczyną są zęby małego. Synek ma juz
ich 7 w wieku 8 miesięcy.
Czy to możliwe,że to od zębów?
Po każdym karmieniu smaruję je alantanem plus (zalecenie lekarza),
ale właściwie niewiele to pomaga.
Bardzo proszę o jakieś wskazówki. Uwielbiam karmić piersią, ale z
racji opisanej wyżej dolegliwości sprawia mi to pewiem dyskomfort.
    • aleksandra.lada Re: Zęby a łuszczący się i swędzący sutek. 23.06.10, 22:21
      Witam,
      hipoteza lekarza wydaje się być najbardziej prawdopodobna -
      zwłaszcza, że objawy łuszczenia się naskórka i towarzyszącego temu
      swędzenia, zbiegły się w czasie z intensywnym i dość wczesnym
      ząbkowaniem dziecka. Zaproponowane leczenie jest właściwie jedynym
      możliwym scenariuszem, ponieważ stosowany preparat musi być
      bezpieczny dla dziecka. Mogę jedynie Panią pocieszyć, że taki stan
      jest przejściowy; dziecko ograniczy stopniowo kąsanie, a Pani piersi
      odbudują nieco bardziej odporny /twardszy/ nabłonek sutkowy.
      Okresowo można stosować karmienie z użyciem nakładek /kapturków/,
      ale zaleca się ich stosowanie tylko wtedy, gdy na brodawkach są
      widoczne liczne krwawe punkty. Poza tym - nie każde niemowlę jest w
      stanie zaakceptować karmienie przez nakładki. Zatem - trzeba
      przetrwać tę próbę. Tu dosłownie czas leczy rany.
      Aleksandra Łada
      • Gość: maaika Re: Zęby a łuszczący się i swędzący sutek. IP: 195.205.60.* 24.06.10, 09:25
        Ja, mój pokiereszowany biust i ssąco - gryzący synek bardzo
        dziekujemy Pani za wyczerpującą odpowiedź :)
        Myślę, że bedziemy częstymi goścmi tego forum.
        Pozdrawiamy i życzymy miłego dnia.
        • Gość: panda Re: Zęby a łuszczący się i swędzący sutek. IP: *.arr.gov.pl 25.06.10, 11:43
          a nie mozesz kupic kapturków?
          • Gość: maaika Re: Zęby a łuszczący się i swędzący sutek. IP: 195.205.60.* 27.06.10, 06:40
            Kapturki nawet mam w domu, jako pozostałość po starych, strasznych
            czasach, gdy mielismy problemy z karmieniem. Siegnę po nie w
            ostateczności, narazie ciągniemy na alantanie.
Pełna wersja