phanpy
06.07.10, 07:15
Witam,
jestem mamą prawie 8 miesięcznego chłopca. W dniach 19.06 -
01.07.2010 dziecko przebywało w szpitalu z rozpoznaniem zapalenia
oskrzeli z odczynem obturacyjnym oraz z odoskrzelowym zapaleniem
płuc. W szpitalu synek przyjmowal: Augmentin, Hydrokortyzon,
inhalacje z Berodualu, inhalacje z Mukosolvanu, Efrinol oraz
Dicoflor30. W domu od wyjścia ze szpitala, zgodnie z zaleceniami,
robimy inhalacje z Berodualu ( 2 razy dziennie). Wczoraj rano
dziecko miało temperaturę 37,7 (mierzona w uchu i pod paszką),
podałam mu panadol i temperatura obniżyła się, po południu znowu
wzrosła (38,4) i dostał kolejną dawkę panadolu i ponownie
temperatura obniżyla się. Dzisiaj rano znowu 37,7. Między czasie
byliśmy u lekarza, który nie stwierdził żadnych zmian osuchowych i
zalecil kontrolę w środę. Dodam że syn ma katarek, który regularnie
staram się odciągać. Moje pytanie brzmi czy taka temperatura jest
niebezpieczna? Podczas pobytu w szpitalu cały czas miał temperaturę
w granicach 36,6 - 37,0 stopni. Nie chciałabym "biegać" do lekarza
co 5 minut i zastanawiam się czy to może byc jakaś infekcja
poszpitalna, czy złapał coś nowego? Do tego synek kaszle, ale to
podobno normalne po zapaleniu płuc.
Korzystając z okazji, chcialam jeszcze zapytać o nieobór czynnika
XII, który został zdiagnozowany u synka przy poprzednim pobycie w
szpitalu, gdzie "wylądowalismy" z powodu wybroczyn na nóżkach. Co to
za niedobór? Jaki jest sposób leczenia? Wizytę u hematologa mamy
dopiero za 3 tygodnie a chcialabym wiedzieć czy to coś groźnego?