edyta_and_misia
08.07.10, 10:32
Witam,
moja córka począwszy od 10 msc straciła apetyt, jadła jak mały
wróbelek. W 12 msc życia byliśmy na kontroli u pediatry. Okazało się
że mała spadła z 75/90 centyla na 25. Lekarz zaproponował
odstawienie wit. D i zbadanie krwi. Morfologia była w normie, rozmaz
krwi prawidłowy. Apetyt troszkę się poprawił, ale dzicko nadal nie
chce jeść obiadków. jedynie kaszkę, niektóre owoce, chlebek z
wędliną, parówki, rzadziej jajko.
Nie wiem czy ma to związek, ale wcześniej mała wypróżniając się
miała uformowane nietwarde stolce, a teraz robi takie rozmazane
kupki jak niemowlak (ale nie płynne, dość gęste). Ponadto zauważyłam
że po posiłku ma mocno odstający i napięty brzuszek. Aż pępek, który
normalnie jest wklęsły z małą wypukłością w środku, wychodzi
delikatnie (ta wypukłość) na zewnątrz otworu pępkowego. Nie wiem czy
to kwestia tego że dziecko je niewiele obiadku (stolce)? A brzuszek
i pępek nie mam pojęcia dlaczego tak sioę zachowują. Proszę o
poradę. Czy należy pokazać dziecko pediatrze, zrobić jakieś badania?
Poza tym córka normalnie się rozwija.