czarnainez76
19.07.10, 10:57
Mojej 15-miesięcznej córci przed dwoma dniami usunęłam kleszcza - nie był jeszcze "napity", więc sądzę, że jego pobyt był raptem kilkugodzinny. Jednak mieszkam na terenie, gdzie bolerioza jest często spotykana (pd-zach. część woj. dolnośląskiego), sama zresztą leczyłam się na nią kilka lat temu. W związku z tym, że kleszcza usunęłam w sobotę wieczorem - nie miałam możliwości konsultacji z lekarzem pediatrą. Jednak po rozmowie z zaprzyjaźnionym farmaceutą postanowiłam podać profilaktycznie córci Sumamet (taką strategię przyjęli lekarze na naszym terenie w przypadku osób dorosłych, pogryzionych przez kleszcze: antybiotyk przez 2-3 doby po ukąszeniu, jak najszybciej).
Moje pytanie dotyczy przede wszystkim tego, jak długo podawać ten antybiotyk? Czy 4,5 ml (córcia waży ok. 9 kg) przez 3 dni wystarczy?
Ponadto zastanawiam się, czy fakt, że wciąż karmię piersią i boleriozę przechodziłam jest korzystny w tym przypadku? czy jest szansa, że moje przeciwciała pomogą Małej w walce z ewentualnym zakażeniem?
Czy zasadnym jest robienie po jakimś czasie (po miesiącu???) badań w kierunku przeciwciał boleriozy u MAłej? jaka metoda badań jest w tym przypadku najskuteczniejsza?