23 m-ce ze smoczkiem i butlą

IP: *.net.pulawy.pl 20.07.10, 23:54
Witam
Proszę o poradę. Mój prawie 2-letni synek nadal w nocy pije kaszę z butelki. Niestety nie wchodzi w grę, podanie np mleka czy wody (jakiegokolwiek innego płynu)w bidonie, gdyż stanowczo i histerycznie domaga się kaszy. Oprócz tego do tej pory używamy smoczka uspokajacza. Wiem, że wszystko co opisałam to same wychowawcze negatywy, ale niestety nie umiem sobie z tym poradzić. Dziecko jest nadreaktywne i bardzo łatwo wpada w histerię, która jest trudna do opanowania, więc uspokajacz się często przydaje. Mały często budzi się w nocy, a o nocy bez smoczka i nie podaniu mu kaszki nawet wolę nie myśleć. Proszę o parady
    • Gość: dentyska spokojna glowa IP: *.cust.bredband2.com 21.07.10, 01:56
      niedlugo problem zgryzu zniknie sam, wraz z ostatnim zebem zzartym
      przez prochnice.
      Byle tak dalej.
      • Gość: mama Re: spokojna glowa IP: *.net.pulawy.pl 21.07.10, 12:40
        Rozumiem, ze tak się stało z ząbkami dzieci Pani dentystki, lub też Jej samej.
        Dlatego tym bardziej gratuluję poczucia humoru. Poza tym, pisząc swój post
        liczyłam na merytoryczne porady, a nie sarkazm, bo chyba nie o to, na tym forum
        chodzi.
        • Gość: dentystka Re: spokojna glowa IP: *.cust.bredband2.com 21.07.10, 16:21
          o zeby dentystki i jej dzieci sie nie martw, z nimi wszystko ok.
          A merytorycznie: radykalnie i pilnie zaprzestac podawania dziecku w
          nocy kaszki czy czegokolwiek do jedzenia/picia, poza czysta,
          nieslodzona woda. Pozegnac smoczki i butelki. Wyrzucic do smieci,
          nie ma w domu i nie kusi. Tylko przede wszystkim musisz przestac sie
          bac wlasnego dziecka.
    • aleksandra.lada Re: 23 m-ce ze smoczkiem i butlą 23.07.10, 08:10
      Witam,
      mam wrażenie, że tak naprawdę nie potrzebuje Pani porady
      specjalisty, bo doskonale wie Pani co trzeba zrobić. Wymieniła Pani
      wszystkie elementy korekcji stanu żywienia u Pani syna: pilne
      odstawienie żywienia nocnego, a następnie radykalne ograniczenie
      korzystania ze smoczka uspokajającego. Najpewniej - z różnych,
      własnych powodów - nie potrafi Pani zmierzyć się z tą sytuacją w
      sposób wystarczająco konsekwentny. Może zarówno syn, jak i Pani
      jesteście osobami o wysokim progu emocjonalności i tak "walczycie"
      ze sobą lub Pani ustępuje. Wychowanie małego człowieka to bardzo
      trudne wyzwanie - czasem upadamy, ale wierzę, że nikomu nie zależy
      bardziej na prawidłowym rozwoju dziecka /także jego zgryzu, zębów,
      aparatu artykulacyjnego, mowy, reakcji emocjonalnych/, jak rodzicom.
      Gdyby jednak ta motywacja okazała się silna, ale niewystarczająca -
      proponuję konsultację psychologiczną. Problem dotyczy emocjonalnego
      statusu żywienia, a nie kwestii technicznych. Powodzenia!
      Aleksandra Łada
      • Gość: mama Re: 23 m-ce ze smoczkiem i butlą IP: *.net.pulawy.pl 23.07.10, 13:46
        Witam,
        Serdecznie dziękuję za poradę Pani Ekspert, jak również Pani dentystce:)
        Mam nadzieję, że sukcesywnie dojedziemy do wykluczenia smoczka i nocnego
        jedzenia z butelki. Już trzeci dzień używamy smoczka jedynie do usypiania (2x po
        max 0,5 h), a w nocy przy pierwszym budzeniu jest tylko woda do picia. Dopiero
        za drugim razem ok. 4-5 rano dostaje kaszę ( głód jest niestety silniejszy).
        Woda podawana jest w butelce ze smoczkiem, ale jak już zdołam synka do jej smaku
        w nocy przyzwyczaić, to przejdziemy do picia z butelki z tzw. sportowym
        ustnikiem. Mam nadzieję, że powoli zmierzamy ku zdrowym ząbkom bez wad i
        próchnicy. Proszę jeszcze o poradę względem mycia ząbków. Synek nadal nie
        potrafi (a może bardziej nie chce)wypluć pasty. Czy prawidłowa higiena w tym
        wieku (niespełna 2 lata), to zestaw szczotka + pasta, czy sama szczoteczka
        jeszcze wystarczy? Póki co, to mycie zębów kończy się na konsumowaniu pasty:), a
        próba jej odebrania kończy się oczywiście histerią...
        • Gość: dentystka Re: 23 m-ce ze smoczkiem i butlą IP: *.cust.bredband2.com 24.07.10, 23:16
          Dzieci nie tylko nie musza, ale wrecz nie powinny plukac ust po
          myciu zebow. Chodzi o to, aby fluor, obecny w pascie do zebow, jak
          najdluzej pozostal na zebach,a nie byl z nich splukany. Pilnuj
          jedynie, aby tej pasty nie bylo zbyt duzo (nakladaj ilosc
          odpowiadajaca wielkoscia ziarnku grochu). I pamietaj, ze do ok. 10-
          11 roku zycia dzieciom zeby maja myc dorosli, nawet, jesli dziecko
          myje samo, dorosly zawsze potem musi skontrolowac i poprawic w razie
          potrzeby.
          • Gość: mama Re: 23 m-ce ze smoczkiem i butlą IP: *.net.pulawy.pl 25.07.10, 23:21
            Więc jak rozumiem, pasty dla dzieci bez fluoru całkowicie odpadają. Dzięki za
            poradę:)
Pełna wersja