Gość: ewa
IP: *.chello.pl
07.08.10, 19:58
Co powinno zaniepokoić mnie w mowie u 8 miesięcznego dziecka, ktore ma
stwierdzony lekki niedosłuch (na granicy poprawnosci), jednak poki co podobno
nie wymaga aparatow, a jedynie monitorowania.
Dziecko mowi gloski tata, mama, baba, gaga, bawi sie nimi mowiac np. abba,
atata itd. Bawi sie czesto także gloską "m" i "b" - najpierw jakby dlugo
probuje to "b: wydobyc, jak by bawiac sie ustami, az w koncu mowi. Brzmi o
mniej wiecej tak: "bbbbbbbbb BE!"
Poza tym piszczy, skrzeczy, coś jak by śpiewa, "zaczepia" osoby i przedmioty
słowami "Aaa, Eeee" (w roznej intonacji). Czesto rozmawia z zabawkami albo
wydajać wlasnie dzwieki typu mama, tata, baba, albo jakieś wlasne, blizej nie
zidentyfikowane produkcje dzwiekowe.
Dodam jeszcze, ze czasem gloski ma, ba, ga, ta, mowi dosc niewyraźnie (raz
glosno, raz ciszej, jak by bawiac sie), a za chwile mowi je bardzo wyraznie.
Mam wrazenie ze poprostu bawi sie dzwiekiem, ale boje sie ze moge cos
przeoczyc, ze tak nie powinno byc.
Co powinno mnie zaniepokoic i skłonic do szybszej wizyty u lekarza w celu
skontrolowania sluchu?