czterolatek ssie palca - POMOCY!

12.08.10, 11:38
Witam,
mój czterolatek ssie palca! nie tylko wtedy kiedy zasypia (wtedy zakładamy
plastry, które i tak w nocy zdejmuje) ale tak normalnie jak idzie po ulicy
albo jedzie samochodem. Trochę myślę, że to walka z wiatrakami bo ja sama
ssałam palca i dopiero operacja osteotomii szczęki przerwała mi ten proceder.
Ale może macie jakieś złote rady!
POMOCY!
Pozdrawiam
Magda
    • aleksandra.lada Re: czterolatek ssie palca - POMOCY! 15.08.10, 11:18
      Witam,
      obawiam się, że nie ma "złotych rad"; jest tylko żelazna
      konsekwencja i ewentualne wsparcie psychologiczne dla Państwa i
      dziecka /żadnemu rodzicowi nie jest łatwo stale czegoś dziecku
      zabraniać, zwłaszcza, gdy pierwotna potrzeba u syna przekształciła
      się w nawyk - jakże trudny do zmiany!/. Sądzę, że wszystkie
      podstawowe pomysły już zostały wykorzystane /plasterki,
      rękawiczki, "gorzkie paluszki", usztywniacze, itp./, ale bez
      rezultatu.
      Aleksandra Łada
      • maggda Re: czterolatek ssie palca - POMOCY! 16.08.10, 16:39
        Dziekuję! czyli to co do tej pory tylko jeszcze bardziej! UUUUUU
        boli :-)
        • verdana Re: czterolatek ssie palca - POMOCY! 17.08.10, 12:22
          I w rezultacie otrzymacie dziecko, ktore nie ssie palca, tylko ma
          ciężka nerwicę. Usztywniacze, stałw yjmowanie palca z buzi - nawet
          przez sen (a dziecko się budzi), całe dnie podporzadkowane tylko
          jednemu - pilnowania palca, mogą ze szczęśliwego dziecka ssącego
          palec uczynić kupke nieszczęścia. Zresztą Wy tez nie wytrzymacie -
          jesli macie pilnowac całą noc, nie przespicie żadnej nocy bardzo
          długo. Ciekawe, ile czasu wytrzymacie.
          Może warto spróbować:
          1. Przez pół roku po prostu nie zwracać uwagi? Jesli ssanie jest
          nerwowe, to wszelkie zabiegi tylko to wzmacniają.
          2. Wobec tego,z ę dziecko jest duże, można spróbowac wprowadzić
          nagrody - za godzinę bez ssania - naklejka, potem za dzień bez
          ssania. Jak się nie uda - przyjąć to z usmiechem i zachęcać do
          dalszego próbowania. W ten sposób dziecko uczy się nie ssać samo,
          bez nerwów, w przyjemnej atmosferze i jeszcze coś za to dostaje.
          No i mojego 4-latka oduczył w dziesięć minut ssania jego 15-letni
          brat, bez mojej zgody - bo na tak drastyczną kurację bym się nie
          zgodziła. Kazał dziecku pokazać rękę, przymierzył ją do swojej dużej
          dloni i ze smutnym usmiechem powiedział "No tak, ssiesz palce i
          wyssałeś sobie reke, popatrz - ja nie ssę i mam o tyle większą".
          dziecko tak sie przeraziło, ze ANI RAZU więcej nie wlożyło palca do
          ust, nawet przez sen. Mam jednak watpliwości, czy to podziała za
          każdym razem , no i mam watpliwosci co do takiego straszenia
          malucha:)
Pełna wersja