Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż chory:(

07.09.10, 08:43
Pani Doktor, proszę o opinię i radę. Mój syn ma teraz 2 lata i 2 miesiące. Od kwietnia zaczął chodzić do przedszkola, dwa trzy -razy w tygodniu na 3 godziny. Nie jest tam więc dużo, a mimo tego od samego początku strasznie choruje. Wyglądało to tak: dwa dni w przedszkolu, potem 2 tygodnie chory i tak w kółko. Teraz miał wakacyjną przerwę przez sierpień. Był w tym czasie okazem zdrowia. W ostatni czwartek i piątek był już w przedszkolu, a w niedziele nagle temperatura 39,2. Nie ma innych objawów typu katar czy kaszel. Już trzeci dzień gorączka, trochę niższa do 38,5. Nie chce jeść, jest marudny...Co to może być? Trzydniówkę już miał, zęby ma już wszystkie. Czy to może być jakiś wirus bez tzw. "przedszkolnego gila" ?
No i jeszcze Pani Doktor czy coś można zrobić, tak z ręką na sercu, żeby wzmocnić mu odporność? Bo wydaje mi się, że jednak w porównaniu z innymi dziećmi sporo choruje.
Czy podawanie preparatów typu ehinacea czy biostymina ma sens czy dziecko po prostu musi "się wychorować" i nic z tym nie zrobię? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam:)
    • mehil.dam Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 07.09.10, 09:48
      Ja odkąd poszłam do zerówki (wcześniej nie chodziłam do przedszkola) chorowałam bardzo często, nie było miesiąca żebym cały do szkoły przechodziła, wyrosłam koło połowy studiów :(
      Są ludzie, którzy stosują homeopatię i pomaga, niektórzy babcine sposoby i też pomaga, myślę, że bezpiecznych sposobów można próbować.
      • ma_niusia Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 07.09.10, 10:41
        Mój Synek chodzi do żłobka od lutego, a od czerwca niemal bez przerwy był chory. Jeden dzień w żłobku, dwa-trzy tygodnie chory. Od ostatniej choroby (zapalenie płuc) lekarka zaleciła nam engystol, lymphomyosot, immulinę i probiotyki i jak na razie (trzeci tydzień), odpukać, jest ok.
        Ale skonsultowałabym to najpierw z waszym pediatrą.

        Pozdrawiam i życzę zdrówka!

        PS: A swoją drogą poza "zwykłymi" zarazkami przedszkolnymi, poobserwowałabym wnikliwie, czy na przykład w przedszkolu nie ma grzyba, pleśni, przeciągów, wyjątkowego kurzu itp.
    • dziub_dziubasek Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 07.09.10, 13:59
      Polecam tran, u mojej córki rewelacyjnie poprawił odporność.
    • grunia77 Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 07.09.10, 14:09
      Dziękuję za rady:) Próbowałam już dawać małemu tran, ale chyba za krótko żeby podziałało. Będę dawać mu nadal. Dostawał też probiotyk, teraz zaczęłam dawać mu znowu. Ponoć warto też podawać preparaty z aloesem, jeżówką no i są jeszcze szczepionki typu Luivac, Ribomunyl itd. Jest tyle "magicznych" preparatów na odporność, że można oszaleć przed podjęciem decyzji, który wybrać. No i szczerze mówiąc jest też wiele opinii na temat tego czy to w ogóle działa. Ja już sama nie wiem...
      • dziub_dziubasek Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 07.09.10, 20:22
        Córce tran podawałam od lutego do końca maja. Cały grudzień i styczeń mi przechorowała (dwa zapalenia oskrzeli plus jelitówka), dlatego si.ę zdecydowałam na ten tran. Od tamtej pory (odpukać) były dwa lekkie przeziębienia (wyleczone objawowo, po kilku dniach), jakiś jelitowy wirus (chyba trwal trzy dni) oraz ospa przywleczona z przedszkola przez starszego brata. Teraz znowu zaczęłam jej podawać.
    • nowi-jka Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 09.09.10, 09:22
      Moim zdaniem przyczyna jest przedszkole. Nie ma znaczenia czy jest tam godzine czy 8 - kontakt z zarazkami taki sam.Mój synek poszedł do złobka w sierpniu zeszłego roku, chodził dwa tyg i zaczał chorować potem moze był w sumei miesiac przez pól roku bo po dwóch - czterech dniach były przerwy nawet 2 miesieczne na chorowanie. Z chorób nie wygrzebalismy sie jeszcze do dzis chociaz obecnie nie jest zle ale długa droge przeszlismy aby dojsc do obecnego stanu. Tak spadla mu odpornosc po tylu chorobach.
      Po zabraniu ze zlobka chorował równie czesto ale zrezygnowalismy o 8 powaznych chorób za pózno. Zrezygnuj z przedszkola i zobacz czy bedzie lepiej.
      • grunia77 Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 09.09.10, 10:42
        Na pewno przyczyną jest przedszkole, wszystkie dzieci mają tam gile do pasa...ale ja nie mogę zrezygnować bo niedługo wracam do pracy. Zresztą kiedyś i tak będzie musiał rozpocząć "normalne" życie... Mam nadzieję, że po tym pierwszym, podobno najgorszym roku, jakoś się uodporni. Tym razem okazało się, że synek miał chyba drugi raz trzydniówkę bo 4 dnia dostał wysypki na tułowiu. Widać trzydniówkę można mieć więcej niż raz....
        • nowi-jka Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 09.09.10, 11:01
          Na "normalne" zycie synek ma jeszcze czas, na razie ma tylko dwa latka, moze warto rozwazyć opiekunke na rok lub pól roku.
          Ja tez sie upierałam przy złobku bo opiekunce oddaje 3/4 mojej pensji ale choroby i kolejne antybiotyki tak zniszczyły odpornosc mojego dziecka ze bardzo załuje ze czekałam z ta decyzja tak długo.
          I skoro non stop choruje dziecko a ty dopiero niedługo wracasz do pracy to nierozumiem decyzji przedszkola od kwietnia br ale to niemoja sprawa.
          Zycze zdrowia dla synka i ta trzydniówka zakonczyła okres "wychorowywania" bo idzie jesień (nie cierpie okreslenia ze sie dziecko musi wychorować bo gdzie sa limity chorób ze jak hurtem przejdzie choroby to bedzie koniec?)
    • kasiaalbrecht Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 09.09.10, 21:42
      niestety w 1 roku przedszkola to normalne, byc moze teraz jakiś wirus :(, co do odpornosci warto echinacee ew biostyminę i tran przewlekle plus ew szczepienia dodatkowe
    • grunia77 Re: Pani doktor proszę o radę. Syn jest wciąż cho 13.09.10, 09:01
      Pani Doktor, dziękuję za odpowiedź.
      nowi-jka, decyzję o posłaniu synka do przedszkola w kwietniu uważam za bardzo dobrą. Na razie korzyści z jego pobytu w przedszkolu są wyższe niż to, że choruje. Odpukać nie brał nawet nigdy antybiotyku, ma po prostu następujące po sobie typowe infekcje przedszkolne z katarem, kaszlem i temperaturą. A co do korzyści....wiesz, mój syn jest małym wulkanem energii, potrzebuje cały czas jakichś nowych bodźców, zajęć, wyzwań. Siedzenie w domu z mamą, pomimo, że staram mu się zapewnić różnorodne zajęcia, jest dla niego niewystarczające. On dostaje w domu świra, więc kiedy leje deszcz i nie możemy wyjść na spacer czy gdzieś, po pewnym czasie kiedy już przerobimy większość możliwości typu książki, bajki w TV czy różne inne domowe "atrakcje", on zaczyna skakać po meblach, niemal lata pod sufitem...wiesz, w przedszkolu może się wyszaleć, ma cały czas nowe rozrywki, a do tego bardzo dużo się uczy. Nie wiem na ile udziału ma w tym fakt, że chodzi do przedszkola, ale jak na swój wiek on jest bardzo dobrze rozwinięty. I przedszkole na pewno go stymuluje do dalszego rozwoju, może nie lepiej niż mama, ale inaczej, jest super dopełnieniem. Więc dopóki te choroby nie są dla niego bardzo niebezpieczne, ja nie zrezygnuje z przedszkola. Jeśli jednak teraz na jesieni zacznie chorować poważniej, to wtedy na pewno to zrobię. Ważniejsze zdrowie. Poprzednia infekcja- trzydniówka- odeszła w zapomnienie, a dziś synek obudził się z katarem i kaszlem. Nie ma temperatury. Trochę mnie zgięło, nie powiem, ale cóż....trzeba to przetrwać. Pozdrawiam.
Pełna wersja