dolores113
18.10.10, 21:39
Witam,
historia jest przykra. Nasze dziecko urodzilo sie w Niemczech miesiac przed terminem. Od urodzenia do 7 miesiaca mialo tylko raz badana krew przy okazji pobytu w szpitalu (zapalenie oskrzeli). Wowczas hemoglobina wynosila 7,8, a dziecko mialo 3 miesiace. Pediatra powiedzial, ze przy infekcjach tak bywa. Badania nie powtorzono i nie podano zelaza.
Wrocilismy na stale do Polski i przy okazji swistow charakterystycznych dla astmy zrobilismy szereg badan, w tym zwykla morfologie. Hemoglobina wynisla 7,3 a kilka godzin pozniej 6,3. Oczywiscie musialo dojsc do transfuzji uzupelniajacej. Obecnie synek dostaje zelazo, witaminy krwiotworcze i jestesmy pod stala kontrola hematologa w warszawskim szpitalu. Po podaniu krwi hemoglobina wzrosla do 9,6. Najblizsza wizyta kontrolna za 8 dni. Podczas calego zamieszania i mnostwa stresow nie zapytalam o istotne dla nas sprawy, dlatego pytam Pania - jakie moga by konsekwencje kilkumiesiecznej, nieleczonej niedokrwistosci? Czy po unormowaniu morfologii (pewnie zajmie to kilka miesiecy) bedziemy mogli spac spokojnie, czy raczej nalezy sie spodziewac nawrotow? Nasze dziecko przy tak skrajnej anemi bylo radosne, wesole, chetnie jadlo (jest na 97 centylu) nie malo krwawien z nosa, siniakow, zadnych niepokojacych objawow. Jak wiec rozpoznac, ze morfologia sie pogarasza? Powinnismy robic co miesiac badania krwi...?
Pozdrawiam serdecznie