k-achna31
12.01.11, 21:14
Drogie mamy,
Powiem Wam szczerze, że mam już dość. Mam w domu 3,5 miesięcznego synka który non stop choruje, a wszystko przez naszego przedszkolaka który przychodzi do domu ze zwykłym katarem, a u malucha rozwijają się z tego konkretne infekcje.
W trakcie swego krótkiego żywota na tym świecie synek brał już 2 razy antybiotyk i dostaje leki wziewne, bo miał zapalenie oskrzeli.
Najgorsze jest to że skończyliśmy 2 antybiotyk a jemu wszystko w środku ,,chrupie". Nie kaszle już, kataru też nie ma a jednak nadal coś mu tam zalega. Nie pomagają żadne flegaminy, deflegmin, układanie na brzuszku, oklepywanie. W Sobotę byliśmy na osłuchaniu i niby osłuchowo było czysto, ale jak słyszę to dźwięki dochodzące z jego wnętrza to mam mega stresa, że znowu coś nam się przyplącze. Do przychodni obawiam się z nim wybrać bo teraz panuje grypa. Dzwoniłam do pediatry wczoraj to mówiła, że jak nie kaszle to nie ma się co martwić, ale ja już jestem przewrażliwiona, bo pierwszy katarek przeszedł nam na zapalenie płuc. Poczekam jeszcze 2 dni i pewnie znowu wezwę lekarza do domu choć wolałabym tego uniknąć bo w tym miesiącu wydałam prawie 500zł na leki:(
Co radzicie doświadczone mamy? Czy to normalne, że mu tak chrupie czy to powód do stresu?
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i dzięki za wszelkie info.