Dodaj do ulubionych

Boicie sie swinskiej grypy

13.01.11, 15:06
a bardziej o swoje dzieci? Ja bardzo sie martwie, mam nadzieje, ze nie zachoruja, mam dzieci w wieku przedszkolnym. Kazdej grypy sie boje...
Obserwuj wątek
            • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 19:06
              posh_emka napisała:

              > Tak jeśli chodzi o szczepionki pośpiesznie wprowadzone na rynek bez dłuższych b
              > adań klinicznych- tak jest w przypadku szczepionki p.świńskiej grypie.

              Badania były takie jak zwykle, tylko strach ludzki był większy.
              • aurinko5 Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 19:09
                fogito napisała:

                > posh_emka napisała:
                >
                > > Tak jeśli chodzi o szczepionki pośpiesznie wprowadzone na rynek bez dłużs
                > zych b
                > > adań klinicznych- tak jest w przypadku szczepionki p.świńskiej grypie.
                >
                > Badania były takie jak zwykle, tylko strach ludzki był większy.

                I znowu wychodzi Twoja 'podstawowa'. A raczej brak wersji rozszerzonej.
                W zelszym roku firma wypuscila szczepionke, ktore nie przeszla ostatniej fazy badan klinicznych. Badan, ktore pokazuje jak szczepionka wplywa na organizm.

                • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 19:18
                  aurinko5 napisała:

                  > I znowu wychodzi Twoja 'podstawowa'. A raczej brak wersji rozszerzonej.
                  > W zelszym roku firma wypuscila szczepionke, ktore nie przeszla ostatniej fazy b
                  > adan klinicznych. Badan, ktore pokazuje jak szczepionka wplywa na organizm.


                  Ależ przeszła. Dyskutowaliśmy o tym w zeszłym roku. Poszukaj stare wątki. Jest jeden długaśny.
          • aurinko5 Re: Boicie sie swinskiej grypy 14.01.11, 23:19
            Sila mediow jest niesamowita,a koncerny farmaceutyczne tylko zacieraja rece.
            Jak nie ptasia grypa to 'sepsa', jak nie sepsa to swinska grypa.
            Juz sa szczepionki na choroby zakazne, na pneumo, na meningo. To teraz beda szczepionki na kazdy rodzaj wirusa grypy, ktore tak naprawde nic nie daja. Poniewaz robione sa na bazie zeszlorocznego wirusa, ktory do tej pory juz zdarzyl sie zmutowac. Obecny AH1N1 jest juz mutacja zeszlorocznego AH1N1.

            Jestem 'ofiara' AH1N1. Zeszloroczna . To byla moja 2 albo3 grypa w zyciu. Po dwoch dniach zebralam sie w sobie i poszlam do lekarza. Kaszel mnie meczyl, mama wyjechala wiec nie mial mnie kto osluchac. Dzien wczesniej przychodnia dostala testy , wiec wyprobowano nowy 'bayer' na mnie ... A tu zonk. Test pozytywny. I od tego momentu bylam traktowana jak 'tredowata' ;) Maseczki i rekawiczki poszly w ruch . A juz hitem bylo jak piel. 'szeptem' mowi do lekarki
            • joanna1668 Re: Boicie sie swinskiej grypy 14.01.11, 23:51
              też bałam się.Najpierw zachorował mój mąż,z godziny na godzinę czuł się i wyglądał coraz gorzej.Duże bóle mięśni,dreszcze,temp. do 39,4 st..Ból głowy,brak apetytu,brak sił.POTEM POjawil się męczący kaszel.poszedł do lekarza,a tam stwierdzono tylko zaczerwienione gardło,pewnie od kaszlu bo nie bolało podczas przełykania tylko podczas kaszlu.potem ja poczulam się żle.Było mi zimno i miałam mdłości.Potem jakby ustało.Następnego dnia były już ogromne bóle mięsni,nie do wytrzymania bez śnurofenu forte,gorączka po nurofenie do 38 st i duży ból głowy.Stale było mi zimno.Potem zachorował mój 5 letni synek.Temp. do 39,6 st.,bólgłowy,mięsni trudno powiedzieć bo byl na paracetamolu.W 3 dobie u synka spadła gorączka i po 2 dniach powróćła.Synekowi zaaplikowałam antybiotyk,który miałam podać w razie pogorszenia.Mąż przyjmował bioparox ,który nie pomogł.Miałam w domu inny antybiotyk,któu podałam bo nie miał siły stać w kolejce w przychodni.Wszyscy wyzdrowieliśmy.Ale kaszel jeszcze nas trochę męczy.Był okropnie męczący,sychy,potem już trochę mokry.Kataru nie było.Corka 15 letnia nie zachorowała.Była 2 dni poza domem i może to ją uratowało.Jestem pewna ,że byla to grypa,ale ani lekarz męza jej nie stwierdził ani pomoc lekarska nocna,która byla u mojego synka. I pewnie ta świńska bo jest dominująca w tym roku.myślę,że jest dużo więcej chorych tylko im nie robi się testów.
              • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 15.01.11, 10:31
                joanna1668 napisała:
                > I pewnie ta świńska bo jest dominująca w tym roku.myślę,że jest dużo więcej cho
                > rych tylko im nie robi się testów.

                Oczywiście, ze tak. Ciekawa też jestem, czy w tym roku się zaszczepiłaś zważywszy na przebieg zeszłoroczny.
            • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 15.01.11, 10:28
              aurinko5 napisała:


              >
              > Jestem 'ofiara' AH1N1. Zeszloroczna .

              Ofiarą to byś była gdybyś tej grypy nie przeżyła.

              To byla moja 2 albo3 grypa w zyciu. Po dw
              > och dniach zebralam sie w sobie i poszlam do lekarza. Kaszel mnie meczyl, mama
              > wyjechala wiec nie mial mnie kto osluchac. Dzien wczesniej przychodnia dostala
              > testy , wiec wyprobowano nowy 'bayer' na mnie ... A tu zonk. Test pozytywny. I
              > od tego momentu bylam traktowana jak 'tredowata' ;) Maseczki i rekawiczki poszl
              > y w ruch . A juz hitem bylo jak piel. 'szeptem' mowi do lekarki
              • aurinko5 Re: Boicie sie swinskiej grypy 15.01.11, 13:23
                Fogito... Proponuje, schowaj sie z cala rodzina w sterylnym bunkrze.

                > Pomijając szeptane komentarze to powinnaś się cieszyć, że się tobą prawidłowo z
                > ajęto. Zapewne dlatego, że byłaś jedną z pierwszych zarażonych.

                Swinska grypa nie rozni sie niczym od poprzednich wirusow. Wiec nie rozumiem, po co byla ta komedia.

                > Czyli znów prawidłowe działanie - dostałaś tamiflu właśnie na grypę. I tutaj te
                > ż powinnas się cieszyć. Bo gdybyś nie dostała to pewnie skończyłoby się na sztu
                > cznym płucu.

                W US. wiekszosc gryp leczy sie 'tamifilem'.I mikt z tego sensacji nie robi. Tak jak u nas standartem jest lecznie wirusowek antybiotykiem.
                Nie leczone zap.pluc., bagatelizowanie ' zwyklej' grypy tez moze sie skonczyc powaznymi powiklaniami.

                > Panika jest wtedy jak nie ma leków i nie ma szczepionek. I to ewidentnie była w
                > ina naszego ministerstwa zdrowia.

                Panikuja tacy ludzie jak TY. Ktorzy ucza sie medycyny z mediow.Tak bylo w zeszlym roku i tak jest teraz.
                A niedpouszczenie w zeszlym roku szczepionek, bylo bardzo dobdra decyzja. Poniewaz byly one nieprzebadane klinicznie. A tamilfu byl lekiem dostepnym.

                > A to świadczy o tym jedynie, że świńska grypa szybko się rozprzestrzenia. Gdyby
                > ludzie się szczepili masowo to nie miałaby na to szansy.

                Co roku, przychodnie sa pelne z powodu zachorowan. Przeziebienia lub grypa. I nie jest to zadna nowosc. Co roku wirusy sie mutuja, wiec za jakis czas modna bedzie ' gadzia grypa'.
                I dlatego wlasnie szczepionki sa bez sensu. Bo robione sa z zeszlorocznego wirusa. A w tym sezonie wirus ah1n1 jest juz zmutiwany.

                Reasumując - nie wiem po co ten sarkazm. Zostałaś dobrze zbadana i dobrze wylec
                > zona. Ale nie wszyscy mieli w zeszłym roku taką szansę. Sporo ludzi zmarło w Po
                > lsce i pewnie teraz też tak będzie

                Po co ten sarkazm ? Bo to jest cyrk. Co roku w pl ludzie umierali z powowdu powiklan pogrypowaych. I nikt z tego sensacji nie robil. Nie bylo to podawane do publicznej wiadomosci.
                Podobnie jak z posocznica.
                • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 09:58
                  aurinko5 napisała:

                  > Fogito... Proponuje, schowaj sie z cala rodzina w sterylnym bunkrze.

                  A dlaczego mam to niby zrobić? Jesteśmy zaszczepieni i chować się nie musimy. Dzieciak odkąd go szczepię przeciw grypie to nie choruje. Nie boje sie kaszlących "gruźlików" w marketach więc chować się nie będę. Ale może ty powinnaś, bo chyba się nie szczepiłaś :P

                  sie niczym od poprzednich wirusow. Wiec nie rozumiem, p
                  > o co byla ta komedia.

                  Sińska różni się przebiegiem. Szybko daje powikłania w postaci niewydolności płuc. A to już powinnaś wiedzieć po zeszłorocznym sezonie. Po za tym szyciej się rozprzestrzenia - i to też powinnaś wiedzieć.

                  >
                  > W US. wiekszosc gryp leczy sie 'tamifilem'.I mikt z tego sensacji nie robi.

                  Oczywiście, że nie robi, bo oni mają zapasy tamiflu i podawali każdemu potrzebującemu choremu. Poza tym w US były powszechne szczepienia w zeszłym roku, więc oni z założonymi rękami nie siedzieli. Sama miałam przyjemność skorzystać z tych bezpłatnych szczepień w zeszłym roku w USA.
                  A Polska - były braki w tamiflu, nie było szczepionek wcale a polska służba zdrowia nie ma sprzętu na ratowanie dużej ilości chorych w jednym czasie. Ale to też chyba wiesz ;)
                  Teraz są szczepionki, ale ludzie i tak się nie szczepią. I znów słyszę paniczne informacje z telewizji, że jakieś tam dziecko zmarło albo człowiek w sile wieku.

                  Tak
                  > jak u nas standartem jest lecznie wirusowek antybiotykiem.

                  To nie jest standard. A antybiotyk trzeba podać, jak dochodzi do nadkażenia bakteryjnego. Poza tym jak sie nie ma tamiflu to coś trzeba robić...

                  > Nie leczone zap.pluc., bagatelizowanie ' zwyklej' grypy tez moze sie skonczyc p
                  > owaznymi powiklaniami.

                  Może, ale grypa ma cięższy przebieg i szybciej zwala z nóg.


                  > Panikuja tacy ludzie jak TY. Ktorzy ucza sie medycyny z mediow.Tak bylo w zeszl
                  > ym roku i tak jest teraz.

                  A w którym momencie ja panikuję. Jesteśmy zawszczepieni i nie musimy nawet myśleć o grypie. Niech boją się ci nieszczepieni.
                  No chyba, że uważasz profilaktykę szczepien za objaw paniki :D


                  > A niedpouszczenie w zeszlym roku szczepionek, bylo bardzo dobdra decyzja. Ponie
                  > waz byly one nieprzebadane klinicznie. A tamilfu byl lekiem dostepnym.

                  Tamiflu daje więcej powikłań i skutków ubocznych niż szczepienie, bo to lek ciężkiego kalibru. I nie był dostępny dla wszystkich i nie wszyscy go dostali na czas. Ci co zmarli na pewno nie dostali.
                  A szczepionka była tak samo sprawdzona jak teraz. Różnica polega na tym, ze rząd w zeszłym roku nie chciał jej zafundować za darmo obywatelom. Teraz jest luzik, bo jest w aptekach i minister ma w nosie czy ktoś się szczepi czy nie. No i dobrze, bo ja też moge mieć ja w nosie ;)


                  >
                  > Co roku, przychodnie sa pelne z powodu zachorowan. Przeziebienia lub grypa. I n
                  > ie jest to zadna nowosc. Co roku wirusy sie mutuja, wiec za jakis czas modna be
                  > dzie ' gadzia grypa'.

                  Gdyby ludzie się szczepili co roku na grypę, to nie musieliby wysiadywać w przychodniach.

                  > I dlatego wlasnie szczepionki sa bez sensu. Bo robione sa z zeszlorocznego wiru
                  > sa. A w tym sezonie wirus ah1n1 jest juz zmutiwany.

                  Nie jestem biologiem, ale poczytaj sobie zeszłoroczne posty myelegans. Ona tam pięknie wszystko wytłumaczyła.
                  Obecna szczepionka jak najbardziej chroni przed tegorocznymi wirusami.

                  > Po co ten sarkazm ? Bo to jest cyrk. Co roku w pl ludzie umierali z powowdu pow
                  > iklan pogrypowaych. I nikt z tego sensacji nie robil. Nie bylo to podawane do p
                  > ublicznej wiadomosci.

                  Różnica polega tylko na tym, że na świńską umierają dzieci i osoby w młodym wieku - w teorii silne i zdrowe. I umierają szybko od momentu złapania choroby. Na zwykła grypę umierają raczej ludzie starzy i schorowani z osłabionym układem immunologicznym.
                  No, ale przecież tym się nie należy przejmować. W końcu selekcja naturalna jest potrzebna.


                  > Podobnie jak z posocznica.
                • spartanka4 Re: Boicie sie swinskiej grypy 15.01.11, 21:03
                  kilka dni temu w tv jakiś doktorek mówił, że w tym roku AH1N1 nie różni się niczym od zwykłej sezonowej grypy
                  czy się boję ?? nie, nie bałam się też rok temu.....czy na pewno umieralnośc na "świńską" jest większa od zwykłej grypy???? czy to tylko sezonowa afera
                  • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 10:06
                    spartanka4 napisała:

                    > kilka dni temu w tv jakiś doktorek mówił, że w tym roku AH1N1 nie różni się nic
                    > zym od zwykłej sezonowej grypy

                    w teorii nie, ale w przebiegu tak.

                    > czy się boję ?? nie, nie bałam się też rok temu.....czy na pewno umieralnośc na
                    > "świńską" jest większa od zwykłej grypy???? czy to tylko sezonowa afera

                    Umieralność dotyka innej grupy chorych i to jest główny problem. Umierają młodzi i raczej zdrowi... wcześniej oczywiście.
                      • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 19:05
                        posh_emka napisała:

                        > No to dziwne bo wszystkie przypadki śmiertelne to ludzie , którzy mieli inne sc
                        > horzenia zdrowotne.

                        Jasne. Te dzieci, które zmarły też miały inne schorzenia. A podstawową przyczyną śmierci przy grypie ptasiej jest uszkodzenie płuc i niewydolnośc oddechowa. Nie ma znaczenia na co człowiek jest wcześniej chory. Bez oddychania się dosyć szybko umiera, czyż nie?
                • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 10:05
                  posh_emka napisała:

                  > Teraz pochwal się ile ci płaci koncern farmaceutyczny,którego nazwy nie wymieni
                  > ę,a który produkuje szczepionkę przeciwko świńskiej grypie.........

                  :) Szczepionek jest chyba więcej niż jedna. ALe masz rację powinnam do niech zadzwonić. Każdy pieniądz by się przydał.

                  Poza tym mi wcale nie zależy, żebyście się szczepiły. W tej sprawie jestem egoistką - interesuje mnie bezpieczeństwo wyłącznie mojej rodziny.
                  • aurinko5 Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 13:24
                    Jezeli wynajda szczepionke p.naiwnosci i podatnosci na media to zaszczep sie.
                    Twoja rodzina juz pewnie tak jest nafszerowana sztuczna odpornoscia, ze uklad immunologiczny nie poradzi sobie bez wspomagaczy. Nie wspominajac juz o Twoim OUN.

                    Zycze zdrowia.
                    • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 17:31
                      aurinko5 napisała:

                      > Jezeli wynajda szczepionke p.naiwnosci i podatnosci na media to zaszczep sie.
                      > Twoja rodzina juz pewnie tak jest nafszerowana sztuczna odpornoscia, ze uklad i
                      > mmunologiczny nie poradzi sobie bez wspomagaczy. Nie wspominajac juz o Twoim OU
                      > N.
                      >

                      Szczepionki to nie sztuczna odporność. Ale żeby to wiedzieć to trzeba mieć podstawową wiedzę z biologii ;)


                      • aurinko5 Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 18:54
                        > Szczepionki to nie sztuczna odporność. Ale żeby to wiedzieć to trzeba mieć pod
                        > stawową wiedzę z biologii ;)

                        Jak juz skonczysz medycyne, to przekonasz sie , ze podstawowa wiedza z biologii nie wystarczy zeby zrozumiec funkcjonowanie ukladu immunologicznego.
                        Jezeli nie masz pod reka podrecznika z biologii, z ktorego czerpiesz swoja 'podstawowa wiedze', to pozwol, ze Ci przypomne.
                        Mamy odpornosc swoista - nabyta, ktora jest odpornoscia szcztuczna uzykana przez szczepienia.
                        Mamy odpornosc naturalna --
                        • aurinko5 Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 19:06
                          I jeszcze jedno...
                          Gdybys nie ograniczala sie, do swojej wiedzy podstawowej i zainteresowala sie bardziej tematem, to bys wiedziala, ze 99% medialnych ofiar ptasiej i swinskiej grypy miala choroby wspolistniejace. Co bardzo wplywa na obraz kliniczny.

                          Nie interesowalas sie jeszcze szczepieniami p.przecinkowcu cholery ? Wiesz ile jest juz ofiar na karaibach ? I nie mowie tylko o haiti. Zakazonych w US, EU jest coraz wiecej. Co prawda o zgonach jeszcze nie mowili, ale kto wie jak to sie potoczy.
                          • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 19:17
                            aurinko5 napisała:

                            > I jeszcze jedno...
                            > Gdybys nie ograniczala sie, do swojej wiedzy podstawowej i zainteresowala sie b
                            > ardziej tematem, to bys wiedziala, ze 99% medialnych ofiar ptasiej i swinskiej
                            > grypy miala choroby wspolistniejace. Co bardzo wplywa na obraz kliniczny.
                            >

                            Każdy ma jakieś choroby. Ale w tym wypadku śmiertelny jest wirus grypy niezależnie od stanu wyjściowego. Nie ma ludzi 100% zdrowych.

                            > Nie interesowalas sie jeszcze szczepieniami p.przecinkowcu cholery ? Wiesz ile
                            > jest juz ofiar na karaibach ? I nie mowie tylko o haiti. Zakazonych w US, EU je
                            > st coraz wiecej. Co prawda o zgonach jeszcze nie mowili, ale kto wie jak to sie
                            > potoczy.

                            Jak będę lecieć na Karaiby, to się zainteresuję tematem. Byłam kilka lat temu i nic nie złapałam :)
                        • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 19:14
                          aurinko5 napisała:

                          > Jak juz skonczysz medycyne, to przekonasz sie , ze podstawowa wiedza z biologii
                          > nie wystarczy zeby zrozumiec funkcjonowanie ukladu immunologicznego.

                          Nie, ale strach przed szczepionkami to raczej brak wiedzy a nie jej nadmiar.


                          > Jezeli nie masz pod reka podrecznika z biologii, z ktorego czerpiesz swoja 'pod
                          > stawowa wiedze', to pozwol, ze Ci przypomne.
                          > Mamy odpornosc swoista - nabyta, ktora jest odpornoscia szcztuczna uzykana prze
                          > z szczepienia.

                          A czy nabyta oznacza sztuczna? I w jakim aspekcie jest gorsza? Czyż nie pozwala nam zwalczyć groźne choroby i ocalić życie?


                          > Moj uklad immunologiczny z naturalnymi limfocytami bardziej poradzi sobie z pta
                          > sia, swinska, kozia i jaka jeszcze nie wymsyla grypa

                          Ale czyż to ty nie wzięłaś tamiflu na grypę? Chyba raczej nie powinnaś według własnych teorii, bo nie pozwoliłaś organizmowi przechorować grypy w naturalny sposób. Tamiflu zabija wirusa grypy i ma sporo skutków ubocznych. Chyba czytałaś ulotkę przed połknięciem pierwszej tabletki... Ale może jednak nie.
                          Następnym razem nie lecz się nowoczesnymi środkami tylko czekaj na przebieg wydarzen...

                          , niz organizm Twoich dziec
                          > i napakowany sztuczna odpornoscia.

                          Mam jedno dziecko, które korzysta z osiągnięć nowoczesnej medycyny. Odkąd go szczepię na grypę nie choruje wcale. Od dwóch lat nie wziął do ust antybiotyku i jest zdrowy jak rydz. Ale to dopiero od momentu jak zaczęłam stymulować jego układ odpornościowy szczepionką przeciwko grypie :)

                          I nie zycze Ci, zeby ktoregos dnia organizm
                          > Twojego dziecka po zetknieciu sie z jakas bakteria lub wirusem, radzil sobie, b
                          > o nie byl na te konkretne patogeny zaszczepiony.

                          Radzi sobie świetnie. Podróżujemy czesto przez Atlantyk, spotykamy ludzi z całego świata i dzieciak nie choruje.
                          • aurinko5 Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 20:06
                            Pare lat temu na haiti, nie bylo cholery. Ptasia i swinska grypa tez przyszla do nas z innych krajow. Za chwile media moga podac,ze w PL panuje epidemia cholery, jak sie dowiedza o paru przypadkach, ktore leza w gdansku.
                            Swoja droga jak bylam na Haiti w wakacje , z organizacja lekarze bez granic i udalo mi sie nie zachorowac. Patrzac na Twoje medyczne wywody, zastanawiam sie jakim cudem. 2004 r,na Sri Lance tez udalo mi sie niczego nie zlapac. I szczerze mowiac nie wiem gdzie bylo gorzej,pod wzgledem epidemiologicznym.
                            Poza podstawowymi szczepieni, ktore objety byl moj rocznik. Szczepilam sie dodatkowo na tezec i malarie. I zyje ....I cala moja grupa, tez.

                            Naprawde zycze Ci zdrowia, bo na rozum juz za pozno.
                            Mam tylko nadzieje, ze Twoje dziecko bedzie bardziej ambitne, i wiedza z TV i internetu nie bedzie mu wystarczala. Zwlaszcza jezeli chodzi o medycyne. Bo jak widac na Twoim przykladzie, osoby z podstawowa wiedza nie odrozniaja rzetelnej informacji od medialnej sensacji.
                            Bez odbioru.
                            • aurinko5 Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 20:12
                              Szczepisz cala rodzine p.grypie i juz nie chorujecie ? I dzieki temu Twoje dziecko juz antybiotykow nie bierze ?
                              A od kiedy wirusy leczy sie natybiotykami ?
                              Zaraz.... , Ty wogole potrafisz odroznic grype od przeziebienia ? Osoby z podstawowa wiedza, czesto myla te dwa stany chorobowe. I rozpowiadaja jak to, czesto choruja na 'grype'.
                              • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 21:08
                                aurinko5 napisała:

                                > Szczepisz cala rodzine p.grypie i juz nie chorujecie ?

                                Tak. Ani dziecko ani ja ani mąż ani moja mama nie łapiemy żadnych wirusówek.

                                I dzieki temu Twoje dzie
                                > cko juz antybiotykow nie bierze ?

                                Tak. Bo wirusowe choroby często kończą się bakteryjnymi nadkażeniami i wtedy kończy się zwykle antybiotykiem. A u dziecka to już zawsze się tak kończyło. Po grypie dwa lata temu trafił do szpitala i musiał dostać antybiotyk dożylnie, bo miał poważne zapalenie oskrzeli.


                                > A od kiedy wirusy leczy sie natybiotykami ?

                                Od nigdy. Jak wyżej. To powikłania leczy się antybiotykami.

                                > Zaraz.... , Ty wogole potrafisz odroznic grype od przeziebienia ?

                                Tak i ty pewnie też skoro przeszłaś jedną.

                                Osoby z podst
                                > awowa wiedza, czesto myla te dwa stany chorobowe. I rozpowiadaja jak to, czesto
                                > choruja na 'grype'.

                                Zapewne, ale ja potrafię odróżnić, bo grypa zwala z nóg.
                            • fogito Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 21:17
                              aurinko5 napisała:

                              > Pare lat temu na haiti, nie bylo cholery.

                              Ale sytuacja była też inna niż teraz...

                              Ptasia i swinska grypa tez przyszla d
                              > o nas z innych krajow.

                              Świat to w dobie samolotów globalna wioska. Nie ma znaczenia gdzie powstaje źródło choroby. Problem jest jeśli szybko się rozprzestrzenia.

                              Za chwile media moga podac,ze w PL panuje epidemia chole
                              > ry, jak sie dowiedza o paru przypadkach, ktore leza w gdansku.

                              U nas to raczej nie podadzą, bo w tym kraju się raczej ukrywa zachorowania.

                              > Swoja droga jak bylam na Haiti w wakacje , z organizacja lekarze bez granic i u
                              > dalo mi sie nie zachorowac.

                              No to dobrze chyba.

                              Patrzac na Twoje medyczne wywody, zastanawiam sie j
                              > akim cudem. 2004 r,na Sri Lance tez udalo mi sie niczego nie zlapac. I szczerze
                              > mowiac nie wiem gdzie bylo gorzej,pod wzgledem epidemiologicznym.
                              > Poza podstawowymi szczepieni, ktore objety byl moj rocznik. Szczepilam sie doda
                              > tkowo na tezec i malarie. I zyje ....I cala moja grupa, tez.

                              Jednemu się uda a drugiemu nie. Ty zachorowałaś na ptasią grypę a ja nie. Bo ja byłam szczepiona a ty nie. Niektórzy mają większą odporność i nie chorują całe życie a potem umierają nagle na zawał. Przypadki są różne, a profilaktyka szczepień to jeden z elemetów zabezpieczenia przed chorobami zakaźnymi.

                              >
                              > Naprawde zycze Ci zdrowia, bo na rozum juz za pozno.

                              Brak ci argumentów i zaczynasz mnie obrażać... Podstawowy argument przeciwników szczepień - obśmiać stronę przeciwną.

                              > Mam tylko nadzieje, ze Twoje dziecko bedzie bardziej ambitne, i wiedza z TV i i
                              > nternetu nie bedzie mu wystarczala.

                              Ja nie oglądam TV a wiedzę medyczną zdobywam na artykułach z prasy zagranicznej. Póki co świat się szczepi, więc i ja będę.

                              Zwlaszcza jezeli chodzi o medycyne. Bo jak
                              > widac na Twoim przykladzie, osoby z podstawowa wiedza nie odrozniaja rzetelnej
                              > informacji od medialnej sensacji.

                              Szczepienia to jest oczywista oczywistość a nie medialna sensacja. To, że w naszym polskim grajdołku byle głupota staje się sensacją to już nie moja wina ani problem.

                              > Bez odbioru.

                              Mam nadzieję, bo stajesz się chamska.
                              • b.mamma się wtrącę :) 17.01.11, 08:55
                                brawo fogito!!! szczepień nie popieram ale brawo za kulture wypowidzi, oby więcej takich forumowiczów,
                                aurinko5 no cóż argumentów zabrakło, jakby było można to przeszłabyś do rękoczynów, oj cienizna
                                możnaby napisać krowy paść :)
                                co prawda skończyłas już tu swoje wywody choć to pewnie cie ruszy, a szkoda :(
                                • fogito Re: się wtrącę :) 17.01.11, 19:10
                                  b.mamma napisała:

                                  > brawo fogito!!! szczepień nie popieram ale brawo za kulture wypowidzi, oby więc
                                  > ej takich forumowiczów,

                                  Dziękuję. Staram się jak moge nie stracić panowania nad sobą. Chociaż czasami jest ciężko :/

    • dolores113 Re: Boicie sie swinskiej grypy 16.01.11, 22:01
      Gdyby nie to, ze ostatnie trzy lata spedzilam w Niemczech byc moze balabym sie tej grypy, ale zdystansowane i zdroworozsadkowe podejscie niemieckich pediatrow do tego wirusa sprawilo, ze traktuje go jak zwykla grype. Niemcy w zeszlym roku zakupily cala mase szczepionek na swinska grype, jednak spoleczenstwo wolalo sluchac swoich lekarzy niz mediow. Lezalam w zeszlym roku 3 miesiace w szpitalu na patologii ciazy. Pamietam jak pielegniarki chodzily po salach i proponowaly (bo mialy taki obowiazek) szczepionke, ale zadna z kobiet nie byla zainteresowana. Rozmawialysmy z naszymi lekarzami prowadzacymi i kazdy odradzal, podkreslajac oczywiscie, ze to jego subiektywne zdanie. Niedlugo potem moja dwuletnia wowczas coreczka zachorowala na swinska grype, podobnie jak polowa dzieci z jej przedszkola. Nasz pediatra prosil o zbijanie goraczki (tylko tej powyzej 38,5) Nurofenem, wygrzanie w lozku i podawanie herbaty z cytryna i miodem. Po 5 dniach dziecko bylo na kontroli, a po weekendzie juz w przedszkolu.
      Teraz mieszkamy juz w Polsce. Jak wspomne komus, ze moje dziecko mialo swinska grype obserwuje reakcje kompletnie przesadzone. Chyba nie warto zawracac sobie tym glowy i kazda grype po prostu wylezec i wyleczyc do konca.
      Pozdrawiam
      • donnasanta extremalne obozy 17.01.11, 12:31
        jak to w zyciu bywa...sa zwolennicy szczepien na wszystko co sie rusza i zwolennicy nieszczepien absolutnie. Sa tez tacy posrodku, czyli ja chyba takze sie zalicze, szczepie na obowiazkowe i dorzucilam szczepienie na meningokoki. Swoja wiedze opieram bardziej na obserwacji otoczenia i osoby, ktora mi doradza, w tym przypadku pediatra. Nie wiem na ile bede sprawiedliwa w stosunku do lekarzy, ale im bardziej moim zdaniem kiepski lekarz, tzn z mniejsza wiedza merytoryczna (mozna zadac kilka prostych pytan dot. ludzkiego organizmu, zeby sie przekonac ;-) tym wiekszy zwolennik wszelkich szczepien. My na grype sie nie szczepimy, nadal sie jej boje, ale po szczepieniu napisalabym watek, zaszczepilismy sie na grype, boje sie skutkow ubocznych...Wiec strach bylby nadal...Paradoksalnie nie zawsze szczepienie uchroni przed grypa, MOZE przechodzi lagodniej, moze nie, bo moj znajomy w zeszlym roku zaszczepil sie i zlapal jak to mowil grypsko stulecia, od tej pory postanowil sie nie szczepic, bo jak twierdzi kilkanascie lat nie chorowal na grype....
        mam nadzieje, ze zwolenniczki mnie nie zlinczuja za wpis, ja szczepiacych sie nie krytykuje.
        Pozdrawiam
        • fogito Re: extremalne obozy 17.01.11, 19:09
          donnasanta napisała:

          Nie wiem na ile bede sprawiedliwa w stosunku do lekarzy, a
          > le im bardziej moim zdaniem kiepski lekarz, tzn z mniejsza wiedza merytoryczna
          > (mozna zadac kilka prostych pytan dot. ludzkiego organizmu, zeby sie przekonac
          > ;-) tym wiekszy zwolennik wszelkich szczepien.

          Ludwik Pasteur się w grobie przwewraca :O

          Lekarze w Stanach są raczej zwolennikami szczepień a ich wiedza merytoryczna jest wielokrotnie o wiele wyższa. Latam z dzieckiem co pół roku do lekarza i miałam już niejednokrotnie okazję się o tym przekonac.
          Ale polska pediatra syna to jest bardzo dobry lekarz i swoich synów i siebie szczepiła.


          y na grype sie nie szczepimy, n
          > adal sie jej boje, ale po szczepieniu napisalabym watek, zaszczepilismy sie na
          > grype, boje sie skutkow ubocznych...Wiec strach bylby nadal...

          Czyli ten strach jest jakby spowodowany korzystaniem z osiągnięć medycyny współczesnej. To współczuję, bo nawet aspiryna ma sporo skutków ubocznych. Zwłaszcza dla dzieci.

          > mam nadzieje, ze zwolenniczki mnie nie zlinczuja za wpis, ja szczepiacych sie n
          > ie krytykuje.
          > Pozdrawiam

          Nikt Cię nie zlinczuje, bo masz prawo wyboru. Mam jednak nadzieję, ze na polio, krztusiec to jednak szczepiłas.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka