ostrosia27
25.01.11, 19:57
Drogie mamy! Może któraś z Was miała, bądz ma taki sam problem jak ja. Chodzi o moją 15 miesięczną córeczkę, która urodziła się zdrowa, rozwijała się prawidłowo, aż do zeszłego czwartku... podczas zabawy dostała silnego ataku drgawek! Myślałam że dziecko mi umiera!!!! Nigdy czegoś takiego nie przeżyłam! Nie wiem w jaki sposób zachowałam zimną krew i ułożyłam ją w pozycji bezpiecznej. Wezwana karetka oczywiście nie chciała przyjechać i nie przyjechała a dziecko sami z mężem zawiezliśmy do szpitala. Wyszłyśmy po 2 dobach ze skierowaniem do neurologa z podejrzeniem epilepsji!! Strasznie się o nią boję! Może któraś z Was przeżyła to samo?! Może mi coś poradzicie i podpowiecie?!