CZerwony z peknięciami siusiak

02.03.11, 10:18
Witam,mój 6mc. synek od wczoraj ma czerwonego,opuchnietego na koću siusiaka i pęknięcia do krwi ale to chyba po tym jak go odwodziłam zobaczyć czy wszystko jest dobrze.Jednak wszystko tam jest czyste i ladnie "schodzi"siku też robi normalnie widziałm na wlasnie oczy:)
Tu moja prośba o pomoc czy jest jakis sposób na to żeby wyleczyć domowymi sposobami czy odrazu biec z tym do lekarza tam gdzie jest teraz "epidemia GRYPY"i nawet nie pozwalają przychodzić z tak małym dzieckiem bo jest b.dużo chorych.co mogę zrobić sama?Pozdrawiam
    • agniesia1973 Re: CZerwony z peknięciami siusiak 02.03.11, 11:49
      Przepraszam, że się wcinam ale z tego co się orientuję to nie można nic robić przy siusiaku na siłę. Po jakiego diabła "odwodzić"? Brrr aż ciarki mnie przeszły .... Sama jestem mamą chłopca i nie przyszło mi do głowy, że można próbować robić samodzielnie takie zabiegi. Może jednak warto udać się do lekarza i Twój synek dostanie coś zapobiegające jakimś zakażeniom.
      Podaję ci link do artykułu:
      babyonline.pl/zdrowie_encyklopedia_zdrowia_dziecka.html?enent_id=1093&ench_char=S&ph_center_01_start=show

      • jaga-0 Re: CZerwony z peknięciami siusiak 02.03.11, 14:27
        Ja zastosowałabym okłady z rywanolu lub przemyłabym rywanolem. Jak masz np. maść Triderm to myślę, że też delikatnie posmarować.
    • czekolada_kokosowa Re: CZerwony z peknięciami siusiak 02.03.11, 14:43
      Polecam alantan maść, jest tłusta, pięknie się po niej wszystko goi. Do kupienia w aptece.
    • katisza Re: CZerwony z peknięciami siusiak 02.03.11, 14:43
      triderm stosuje się na skórę a nie błony śluzowe .
      U nas ostatnio był problem z siusiakiem i pediatra wypisała receptę na gentamecynę w kroplach .Pomogło .Mam 2 chłopaków i do tej pory na mocne czerwone siusiaki dostawali :
      neomecyne maść do oczu
      atecortin do oczu
      gentamecynę do oczu
      oxycort maść do oczu

      Najpierw zawsze zaczynam od rivanolu , przymoczek ( u nas żel doprowadził do dużego podrażnienia )
      albo Kąpiele w nadmanganianie potasu .
      Młodszy miał problem już z 3 razy ,najpierw zwężony napletek , pózniej mastka która zbiera się mocno pod napletkiem .Starszy raz jak był niemowlaczkiem.
    • posh_emka No to gratulacje 03.03.11, 14:31
      "Witam,mój 6mc. synek od wczoraj ma czerwonego,opuchnietego na koću siusiaka i p
      > ęknięcia do krwi ale to chyba po tym jak go odwodziłam zobaczyć czy wszystko je
      > st dobrze.Jednak wszystko tam jest czyste i ladnie "schodzi"siku też robi norma
      > lnie widziałm na wlasnie oczy:)"

      Na 90 % zafundowałaś swojemu dziecku stulejkę. Nie wiesz o tym,że do 4-tego roku życia nie majstruje się nic przy napletku u chłopców- nie odwodzi się ich. Po coś ten napletek jest przyklejony.
      • dianaro Re: No to gratulacje 03.03.11, 14:35
        Po co w ogóle ruszałaś jak było dobrze? Teraz dziecku narobiłaś kłopotu!!! Ale jak już tak sie stało, to możesz wykąpać w rumianku, przyłożyć okład z riwanolu, smarować Linomagiem, maść Alantan.
        • moniko28 czego?:) 03.03.11, 16:50
          Witam, posmarowałam mascią i jest lepiej żadnej stulejki nie ma, czuściutko nic nie przykleione .Dziekuje za odpowiedzi już zaopatrzyłam się w maści wczoraj po kompieli w "różowej wodzie" zaczeło się goić i narazie jest coraz lepiej, jeszcze raz dziękuje za odpowiedzi.Już jestem za stara na panikowanie i wiem gdzie się udać po radę;)no i oczywiście innstyk matczyny podpowiada co mniej więcej co mam robić:)jestem już prawie tu 8 lat i bardzo mi te forum pomogło:)Pozdrawiam wszystkie mamy i nie tylko
          • posh_emka Re: czego?:) 07.03.11, 11:08
            "i jest lepiej żadnej stulejki nie ma, czuściutko nic nie przykleione "

            A to się akurat okaże za jakiś czas, za kilka lat np. a nie teraz. Przyklejona skórka u tak małego dziecka nie jest oznaką stulejki- to stan fizjologiczny i tak ma być. Wiesz w ogóle co to stulejka jest i jak do niej może dojść ? Stulejka nabyta może powstać w wyniku urazów napletka (taki jaki ty zafundowałaś swojemu dziecku na siłę mu napletek odciągając) który po zabliźnieniu staje się mniej elastyczny przez to podatny na kolejne uszkodzenia w wyniku których powstałe blizny powodują „ściąganie” ujścia napletka co prowadzić może do stulejki.

            "no i oczywiście innstyk matczyny podpowiada co mniej więcej co mam robić:)"
            Chyba jednak nie bardzo coś ten instynkt dobrze pracuje.
          • 1matka-polka Re: czego?:) 07.03.11, 13:27
            Po "kompieli" tak to wiele tłumaczy... To że u twojego starego się ściąga, to nie znaczy, ze u dziecka tez musi. Dziecko nie współżyje, nie potrzebuje ruchomego napletka.
            • posh_emka Aaaaa..... 07.03.11, 19:41
              Dobre, dobre :)
            • moniko28 Re: czego?:) 09.03.11, 18:58
              hahahaha dobre "starego się sciąga"raczej nie smaczne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja