iwonagos
20.03.11, 16:49
W czwartek rano mała zaczęła wymiotować. Wieczorem wymioty przeszły, zaczęła się biegunka. Próbowałam zatrzymać enterolem, nie udało się. Próbowałam kompotem z suszonych jagód, ale niestety nie przełknie. Na orslit tak się wściekła, że pół dnia wcale nic nie piła. W międzyczasie (w piątek i wczoraj) byłam u dwóch różnych lekarzy, którzy nie stwierdzili odwodnienia (mała dużo pije). Kazali nadal podawać picie, robić je jagody, marchwiankę, kleik na wodzie. Na początku mała chrupała trochę chrupek, teraz nie chce nic kompletnie. Nic a nic nie je od piątku. Nie wiem co mam robić. Próbowałam wciskać na siłę, ale jest szał straszny. Jechać do szpitala?