sssmutna
04.04.11, 10:53
Już opadam z sił :(. Mój roczny synek odkąd skończył pół roku ciągle jest chory. Katar łapie przynajmniej raz w miesiącu i to taki spory. Nieraz dołącza się infekcja, gorączka i kaszel oczywiście. Nie wiem gdzie popełniam błąd i dlaczego jego odporność jest taka kiepska. Od urodzenia karmię go piersią, chodzimy na spacery niemal codziennie albo nawet dwa razy dziennie, ubieram myślę w sam raz - nie za lekko nie za ciepło, w mieszkaniu temp. 22 stopnie w nocy ok. 20. Dieta też raczej urozmaicona, sporo warzyw, gotuję mu sama albo daję słoiczki odpowiednie do wieku.
Antybiotyku jako tako jeszcze nie dostał, jedynie bactrim dwa razy. Staram się walczyć z infekcjami sposobami dorźnymi - pulmex na plecki i klatkę piersiową, maść majerankowa, euphorbium, na noc jedynie nasivin żeby choć trochę pospał.
NIeiwem jak mam już postępować i jak wzmocnić jego odporność. Dodam, że walczymy u małego z gornkowcem na skórze policzka może to ma związek z częstymi infekcjami? Smarujemy już którąś z kolei maścią z antybiotykiem: Tridermem, Neomecyną, Detromecyną teraz Maxitron - bez rezulatau :). Może ta cholerna bakteria tak go osłabia. Myślałam już że moze ma ją nie tylko na skorze ale i we krwi na przykład?
Mały też nie pije mm, jedynie moje mleko w nocy i wieczorem i trochę kaszek na mm, ale to chyba nie ma związku.
Co robić by tak częśto nie chorował, doradźcie proszę...