kotkowa
08.04.11, 09:05
Synek ma roczek. Od 3 m-ca silne bóle brzucha w trakcie i po jedzeniu, awersja do jedzenia. Badania w normie (usg brzucha, posiew kału, ogólne bad. moczu, morfologia, bad. kału na substancje redukujące). Od 5 -ca dodatkowo suche placki na skórze. Diagnoza - alergia na bmk. Przechodzimy na Nutramigen - nie pomaga (brzydkie kupki, bóle brzucha, odparzona pupa, biegunki). Przechodzimy na Bebilon Pepti MCT - jest wyraźna poprawa, wszystko wraca do normy. Po 7 m-cu próby rozszerzania diety - niepowodzenie. Wysypka po ziemniaku, marchewce, kleiku ryżowym i kukurydzianym. Zgodnie z zaleceniem przerywamy rozszerzanie diety i nadal jesteśmy na samym Bebilonie Pepti MCT. W międzyczasie testy alergiczne skórne - alergia na mleko, kurze jajo, marchew, ziemniaka, kalafiora, roztocza, candidę i pyłki drzew. Synek poza wysypkami po w/w pokarmach i bólami brzucha po mieszankach mlekozastępczych nie ma innych objawów. Nigdy nie chorował, nie kaszle, nie ma kataru. W 9 m-cu próba przejścia na zwykły Bebilon Pepti - niepowodzenie - bóle brzucha, niechęć do jedzenia, prężenie podczas karmienia. W 9 m-cu stwierdzone cysty lamblii w kale i candida ++. Rozpoczynamy kurację (Pyrantelum, Furazolidon, Nystatyna). Obecnie jesteśmy w końcówce kuracji Nystatyną. W międzyczasie synek zaczął jeść Nutriton, małe ilości i dobrze go toleruje. Od 3 dni próbujemy przejść na Bebilon Pepti. Synek dostaje minimalne ilości - pierwszego dnia jedną miarkę na dobę, drugiego dnia - dwie miarki na dobę, trzeciego dnia trzy miarki na dobę (dosłownie - po jednej miarce do 3 wybranych karmień w ciągu doby). Trzeciego dnia na klatce piersiowej pojawia się wysypka, która znika po kilku godzinach. Synek jest osłabiony, bardzo się poci (od jakiegoś już czasu), źle zasypia, gorzej je (przerywa jedzenie mleczka, wypja mniejsze ilości), jest marudny, więcej odbija, puszcza więcej bączków.
Nie wiem, co mu jest :(
Moje podejrzenia:
1. lamblie nie do końca wybite (ale dlaczego uaktywniają się przy podaniu Bebilonu Pepti właśnie - może dlatego, że lamblie powodują problemy z trawieniem tłuszczów, a zwykły Pepti ma zwykłe tłuszcze - ale czy mogą powodować aż takie problemy? Mimo kuracji?)
2. toksyny, które wydzielają się podczas kuracji na pasożyty i candidę mogą wywoływać pogorszenie samopoczucia, wysypki (tylko dlaczego dopiero pod koniec kuracji, dlaczego zbiegło się to z podaniem nowego mleczka, czy one mogą powodować bóle brzucha)
3. nie toleruje większych ilości Nutritonu (zwiększyliśmy ilość ostatnio, zjada max. 100 ml na dobę, teraz znów zmniejszyliśmy. Z tym, że Nutriton je już od miesiąca i dobrze tolerował)
4. jest inny problem - np. niedobór lipazy. (mukowiscydoza chyba nie, bo nie ma żadnych problemów oskrzelowych, nie choruje, nie kaszle, nie ma kataru)
5. alergia na któryś ze składników Bebilonu Pepti1 (ale różnica w składzie w stosunku do MCT jest bardzo niewielka, a ilości Pepti, które pije są śladowe)
6. Ostatnio bardzo się poci przed zaśnięciem - na co go przebadać? Może to być niedobór wit D3? Mały wypija ok 800 ml mieszanki, w której jest wit D3 i co ok 3 dni podaję mu dodatkowo wit D3. Ale ponoć przy złym wchłanianiu tłuszczów również źle są przyswajane witaminy rozpuszczalne w tłuszczach. Ale jeśli dostawał MCT to również upośledzone jest wchłanianie tych witamin?
Proszę o pomoc, kto ma pomysły co to może być? Jakie jeszcze badania mogę zrobić? 30 maja mamy iść na gastroskopię (nie wiem jakie jeszcze badania porobią dokładnie). Może mogę jeszcze coś zbadać? Załamałam się, miałam wielką nadzieję, że po kuracji na pasożyty i candidę będzie poprawa. Synek nie może być dłużej na MCT - tak lekarz powiedział. A prawdopodobnie nie toleruje nawet minimalnych ilości Bebilonu Pepti. (Nutramigenu wcześniej też nie tolerował).
Co Pani doktor radzi zrobić? Podawać dalej małe ilości Bebilonu Pepti? Jest szansa, że to przejściowa reakcja? Czy jest możliwe, że to pogorszenie ma związek z toksynami, które organizm wydala w wyniku kuracji (ale dopiero pod koniec?) Czy toksyny + nowe mleko mogą dawać łącznie taką reakcję? Dodam, że przed podaniem mleka brał Nystatynę przez 7 dni i nic się nie działo.