alergia czy infekcja-lekarze nie wiedzą

10.05.11, 20:43
Synek ma 5 m-cy i alergię pokarmową. Jest karmiony wyłącznie piersią a ja jestem na ścisłej diecie eliminacyjnej która przynosi efekty (poprawa stanu skóry, samopoczucia). W ubiegłym tygodniu zaczęłam rozszerzać synkowi dietę zaczynając od marchwi po 4-5 łyżeczek dziennie. Mniej więcej w ok 4-6 godz po posiłku z marchewki zawsze była kupa-bardzo marchewkowa:) trwało to 4 dni. 4-ego dnia postanowiłam dać synkowi na noc swoje mleko zagęszczone kleikiem ryżowym. (pierwszy raz). Synek ok 19 dostał 100ml mojego mleka z 2 łyżkami stołowymi kleiku z butelki... zjadł to w 2minuty!!! Byłam w szoku. O 23 syn zaczął nagle wymiotować. Kilka razy co 4-5 min aż do momentu gdy brzuszek był pusty a jego nadal męczył odruch wymiotny :( to było okropne. po ataku mały był strasznie zmęczony, blady jak ściana i lał się przez ręce. Próbowałam podac mu pierś ale nie chciał, popił za to ok 5 ml wody i natychmiast znów zwrócił. Postanowiliśmy pojechać do szpitala gdzie po badaniu juz zostaliśmy. Syn dostał kropłowkę i pobrano badania. Ok godz 3 w nocy synek obudził się i zjadł ppierś z apetytem i tak już zostało. Następnego dnia miał spory apetyt, domagał się jedzenia co ok 1 godz! Odruch wymiotny nie powrócił, gorączki nie było w ogóle, kupa normalna. po 2 dniach wróciliśmy do domu. W badaniu wyszło crp w normie za to wysokie leukocyty (20). badanie moczu ok, usg jamy brzusznej też. Lekarze stwierdzili że to infekcja wirusowa(!!!) A ja mam teraz zagwostkę bo trochę mi ta infekcja nie pasuje... Bardziej wyglądało to na ostrą reakcję alergiczną - tylko po czym ??? Na 4 dzień podawania marchwii ?? Albo obciążenie żołądka tym kleikiem ryżowym zjedzonym zbyt szybko... Nie wiem co o tym myśleć i jak postępować dalej. Rozszerzać dietę ? jeśli tak to co z tą marchewką ? proszę o pomoc.
    • kotkowa Re: alergia czy infekcja-lekarze nie wiedzą 11.05.11, 10:08
      Stawiałabym albo na infekcje, albo na kleik - nie na marchew, skoro jadl ja 4 dni. Nie mialby raczej reakcji w postaci wymiotow po 4 dniach. Jesli to infekcja i juz minela, to zrob probe - podaj marchew i nic innego przez kilka dni, jak bedzie ok, to podaj kleik w mniejszej ilosci - jak bedzie ok, to zwiekszaj ilosc. Wtedy zobaczysz, czy to moglo byc to. Moim zdaniem jest mozliwe, ze kleik wywolal taka reakcje.
    • e-kasia27 Re: alergia czy infekcja-lekarze nie wiedzą 11.05.11, 11:33
      A ja myślę, że powodem była zbyt duża ilość kleiku - brzuszek nie przyzwyczajony do trawienia, stąd problem.
      Dwie łyżki kleiku na pierwszy raz, to stanowczo za dużo. Trzeba było zacząć od pół łyżeczki. I nowych rzeczy nigdy nie podawaj na noc, tylko rano.
      Marchwi też dawałaś zbyt dużo.
      Wszystkie nowe rzeczy wprowadza się zaczynając od pół łyżeczki pierwszego dnia, łyżeczkę drugiego dnia i następnie zwiększa się ilość codziennie o łyżeczkę przez siedem kolejnych dni. Dziecko musi nauczyć się trawić nowe rzeczy, wytworzyć odpowiednie enzymy potrzebne do strawienia, a to wymaga czasu.
      Ale alergia na ryż też jest możliwa, więc całkowicie wykluczyć jej nie można. Musisz jeszcze raz spróbować z mniejsza ilością.
    • vienx Re: alergia czy infekcja-lekarze nie wiedzą 11.05.11, 17:16
      Mogę podpowiedzieć, że zdarza się alergia na ryż. Synek niestety trafił ją w loterii, co prawda nie reaguje tak gwałtownie jak Twój po zjedzeniu przeze mnie lub siebie ryżu (jak np. W zupce ze słoiczka, czego niestety nie dozytałam :-/ ) ale od razu jest wysypany delikatną kaszką praktycznie na całym ciele oprócz brzuszka i ma suchą skórę.
      No ale Twój zjadł tego sporo i szybko, może stąd taka reakcja.
      • martaaa778 Re: alergia czy infekcja-lekarze nie wiedzą 12.05.11, 09:08
        Dzięki dziewczyny... Też podejrzewam problem z trawieniem (przegięłam z ilością ) lub alergię na ryż. Ja karmiąc piersią jem ryż i nie zaobserwowałam problemów u synka ale to może być różnie, więc nie wykluczam. Rzeczywiście muszę spróbować z mniejszą ilością i wtedy dowiem się więcej. Ale jak się boję powtórki !!!
    • martaaa778 Re: alergia czy infekcja-lekarze nie wiedzą 24.05.11, 18:43
      A ja już wiem. 2 tygodnie po tamtym wydarzeniu, dziś rano, dodałam synkowi pół łyżeczki kleiku ryżowego do jabłuszka ze słoika (zajada je już tydzień i jest ok) zjadł tego może 5 łyżeczek. Równo 3 godziny później zaczął wymiotować... Opanowaliśmy sytuacje. Jak ustał odruch wymiotny zaczął dostawać po łyżeczce najpierw wody co 7 -10 min a poźniej mleczka mamowego. Od 3 godzin jest w porządku, synek z humorkiem, ślina cieknie po brodzie jak zwykle, apetyt dopisuje :)

      Jestem szczęśliwa że wiem co tak długo uczulało moje dziecko a z drugiej strony przerażona bo nie wiem co dawać mu do jedzenia zamiast. kasze jaglaną czy kukurydzianą ? Ale to już temat na forum o diecie, chciałam tylko napisać że zagadka rozwiązana.
Pełna wersja