kurpynka
10.07.11, 08:11
Witam,
Jestem "mloda" niedoswiadczona mama i mam problem z moim maluszkiem.
Z gory przepraszam za przydlugiego posta,ale chcialabym wszystko jak najdokladniej opisac.
Synek 7,5 tygodnia praktycznie od urodzenia ma problemy ze spokojnym spaniem-jest nerwowy,niespokojny,podczas snu prezy sie i wierci,na buzce czesto pojawia mu sie grymas bolu,podkurcza nozki.Wlasciwie nie placze ,ale widac ze cos mu nie pasuje.Myslalam ze to koleczka,lub zle dobrane mleczko (obecnie jest w 100 % na butli,przez 1 miesiac piers+dokarmianie).Zmienilismy Aptamil 1 (odpowiednik polskiego Bebilonu 1),po ktorym na zmiane mial zaparcia i wodniste kupy ze sluzem na wersje Comfort.
Niby jest troche lepiej-nie ma problemow z wyproznianiem sie i kupy sa juz normalne,ale w dalszym ciagu cos go meczy.Najgorzej jest w nocy-niby ma zamkniete oczka,ale okropnie sie prezy,steka,czesto wybudza sie,zaplacze,krzyknie,zasnie spokojnie na kilka minut i dalej jest to samo.Podczas karmienia w brzuszku slychac przelewania i bulgoty.Mimo to ma duzy apetyt i ladnie przybiera na wadze. Widac ze bardzo go to meczy,a ja nie moge juz patrzec jak moj synek cierpi :(
Probowalam podawac mu infacol,herbatki na trawienie,wode koperkowa,masaz brzuszka,czesto klade go na brzuszku i dalej jest to samo.
Dodam ze maluszek od urodzenia ma caly czas zatkany nosek.Nie jest to katar,bo nic mu z noska nie leci,ale podczas oddychania glebiej slychac chrobotanie,jakby mial tam jakas wydzieline.Kiedy probuje odciagac to nic nie leci.
Jeszcze jedna rzecz ktora mnie niepokoi to synek bardzo duzo siusia-nie nadazam ze zmianami pieluch.Ledwo zaloze mu nowego pampersa i juz jest pelny.Czy to normalne?Nie mam pojecia ile niemowlaczki mocza pieluch...
Bardzo sie tym wszystkim martwie-nie wiem byc moze panikuje a takie zachowanie dzidziusia jest normalne,ale w UK gdzie mieszkamy nie mam nikogo kogo moglabym sie poradzic,lub kogos kto by dokladnie zbadal i obejrzal mojego synka.Dla nich tutaj wszystko jest normalne...
Moze to rowniez jest wazne-ja bardzo ciezko przechodzilam ciaze-plakalam,stresowalam sie,zylam w strachu przed porodem,a synek urodzil sie malutki-2400 g.Porod mialam wywolywany 10 dni przed terminem z powodu malowodzia.
Czy moge jakos pomoc mojemu misiakowi?Marze o tym zeby w koncu zasnal z usmiechem,a nie z grymasem bólu :(
Bede wdzieczna za kazda wskazowke i porade.
Edytuj