"wyłączanie" się dziecka

30.10.11, 21:18
Witam
Prosze o rade, poniewaz problem zaczyna mnie coraz bardziej dreczyc. Coreczka ma 4 lata, rozwija sie jak na swoj wiek bardzo dobrze, lecz jest jedna rzecz ktora mnie coraz bardziej niepokoi oraz doprowadza czasem do stresujacych sytuacji, otoz bardzo czesto "wyłącza" sie. Dzieje sie to w sumie od malenkosci, poczatkowo myslalam ze to moze problem ze sluchem, poszlam jak mala miala ok 6 m-cy zbadalam sluch i wszystko ok. Troche sie uspokoilo i chwilowo nie myslalam o tym. Teraz powtarza sie to kilkanascie razy dziennie, mowie do niej i do poki nie krzykne naprawde glosno, albo nie podejde i nie "wylacze" jej, to moge mowic i mowic i zero reakcji. Za kazdym razem tylko slysze "słucham mamo, co mowilas"...
Teraz tez bylam zbadac sluch i jest ok, takze co moze byc tego przyczyna??
    • maggy30 Re: "wyłączanie" się dziecka 30.10.11, 21:53
      A byłaś u psychologa?Coś takiego zdarza się wielu dzieciom. Kiedy ona się wyłącza dokładnie? Bo jeśli coś ogląda w telewizji, bawi się itd...to w tym wieku uwaga dziecka skupia się tylko na 1 czynności. Zresztą każdy psycholog dziecięcy powtarza, że do dziecka trzeba podejść, spojrzeć mu w oczy i dopiero mówić. Jeśli mówisz do niej z kuchni albo z drugiego końca pokoju to naturalne, że nie dociera do niej to, co mówisz. Moje dzieci robiły tak samo. Jeśli natomiast woj córka przez jakiś czas patrzyłaby w jeden punkt i nie reagowała na woje słowa to wtedy powinnaś udać się do neurologa. Sama piszesz, że córka mówi: 'słucham mamo, co mówiłaś?'. To oznacza, że jest świadoma tego, że coś do niej mówisz a nie dociera do niej, bo ma ważniejsze zajęcia niż słuchanie mamy. Spróbuj za każdym razem do niej podejść, gdy chcesz jej coś powiedzieć, stań naprzeciw niej, pochyl się do jej wysokości i wtedy zobacz jak zareaguje. Pozdrawiam
    • mruwa9 Re: "wyłączanie" się dziecka 31.10.11, 07:39
      Obowiazkowo i szybko do lekarza, to wymaga wyjasnienia (diagnostyki w kierunku padaczki). Krzyczenie na dziecko w niczym nie pomoze, jesli akurat ma napad.
      • yoka1 Re: "wyłączanie" się dziecka 31.10.11, 09:38
        w kierunku padaczki, idź do neurologa.
    • maggy30 Re: "wyłączanie" się dziecka 31.10.11, 11:44
      Ale opisz dokładnie jak ona wygląda, gdy się wyłącza? Moja córcia miała robione eeg i ma zmiany napadowe. Na razie są to ataki 'petit mal', ale chodzi o to, czy ona Cię nie słucha, bo jest zajęta czymś innym, czy po prostu patrzy tempo w jakiś punkt, bo jeśli to drugie to idź do neurologa się skonsultuj.
    • misiowamama-2 Re: "wyłączanie" się dziecka 31.10.11, 12:42
      KONIECZNIE neurolog! Inne mamy mają rację- to może być jedna z wielu odmian epilepsji. Identyczne objawy miał syn moich przyjaciół. diagnoza: padaczka. Nie zwlekaj więc i idź do lekarza, im szybciej tym lepiej
    • black.joanna Re: "wyłączanie" się dziecka 31.10.11, 13:42
      Idź do neurologa, to może być objaw padaczki.
    • judyta227 Re: "wyłączanie" się dziecka 31.10.11, 21:46
      to padaczka
    • judyta227 Re: "wyłączanie" się dziecka 31.10.11, 21:49
      Tylko nie daj faszerować dziecka lekami przeciwpadaczkowymi po jednym złym EEG
      Pełna diagnostyka. Ostatnio moja znajoma leczyła rok dziecko lekami na padaczkę.
      Dziecko się bardzo źle zachowywało. Powtórzono EEG 2x i to NIE BYŁA i nie jest padaczka.
      Zadbaj by EEG było robione na spokojnie.

    • kasiaalbrecht Re: "wyłączanie" się dziecka 01.11.11, 15:50
      może byc to jedynie objaw skupiania sie na jednej czynnosci ale warto pokazać sie neurologowi by wykluczyc inne przyczyny
    • maggy30 Re: "wyłączanie" się dziecka 01.11.11, 21:12
      Ja nie rozumiem po co ta zbiorowa histeria. Padaczka a zwykłe skupianie uwagi na jakiejś czynności to dwie różne rzeczy. Twoja córka jest świadoma tego, że coś do niej mówiłaś. Podczas ataku padaczki świadomość jest wyłączona. Tutaj wygląda to bardziej na to, że córcia po prostu nie koduje Twoich słów, bo skupia swoją uwagę na czymś innym. U dziecka w tym wieku to naprawdę zupełnie naturalne zachowanie. Powinnaś uściślić dokładnie w których momentach tak robi i co wtedy robi: czy ogląda bajkę, czy układa klocki? Neurolog o to samo zapyta. Mój syn jak ogląda bajkę w ogóle nie koduje, co do niego mówię. Muszę podejść i na niego spojrzeć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja