chorujący dwulatek

09.11.11, 00:11
Witam jestem mama chorującego dwulatka wyłacznie na infekcje górnych dróg oddechowych. Mały od początku miał problemy z noskiem, od wyjścia ze szpitala po porodzie zaczęła się sapka, pozniej w wieku 4 miesięcy delikatne zapalenie gardła bez gorączki tylko przepisane tamtum verde. Do 8 miesięcy życia mieszkaliśmy na wsi, przeprowadziliśmy się do miasta praktycznie ścisłego centrum... Pierwsza infekcja ok niecały miesiąć po przeprowadzce niby gorączka trzydniowa bez wysypki a w rezultacie lekkie zapalenie gardła. Nadal sapka i przeszkadzający nos. Nastepnie kolejne poważniejsze infekcje z antybiotykami lub bez. zawsze suchy nos następnie katar. Pojawiły się widocznie węzły chłonne na szyi w okolicy ślinianek żuchwowych. Największe ok 16 mm.
W maju tego roku chorował jedynie na rotawirusa cięzko się odwodnił, trafiliśmy do szpitala.
We wrześniu badanie usg szyi węzełki troszkę większe 18mm i w brzuszku w śródbrzuszu najwieksze 13mm. Dostaliśmy skierowanie do poradni hem-onkolog. Czekaliśmy dość długo na wizyte. Poszliśmy najpierw prywatnie i tam dokt. chematolog nas uspokajała, że nic się nie dzieje. Wyniki badań zawsze były dobre (ROZMAZ/ OB/ PŁYTKI) wezły nie zbyt duże bo w brzuszku mogą być do 16mm.

Spokojnie czekaliśmy na dokładne badania w poradni. W obecnej chwili czekamy na część wyników. Część jest dobra a jakie to nie wiem bo doktor sprawdzała i powiedziała że do tej pory nic nie widać niepojącego. Następna część dopiero w przyszłym tygodniu. Dostaliśmy skierowanie wyłącznie na usg szyi.

Od jakiegoś czasu synek miewa luzniejsze stolce co jakies dwa dni. Zazwyczaj wtedy jest tak ze towarzyszą dwie jedna zbita kolejna luzniejsza jakby z domieszką resztek pokarmowych i okropnie cuchnąca. I pojawiły się miej wiecej w tym samym krostki na brudce które nie chcą zniknąc po maści antybiotykowej. A krostki nie mają stanu zapalnego są jakby troszę ropne albo w srodku wodne sa bardzo nie wielkie.
Dermalog wykluczyla jednak zeby te stolce byly przyczyna powstania krosteczek, jezeli bylaby to prawdziwa biegunka to owszem. Synek przez cały czas dostaje probiotyk Lacidofil dwa razy dzienie i smacta poł saszetki.
Wezełki na szyi czasem są mniej widoczne czasem bardziej. Widać je gołym okiem a jeszcze bardziej wyczuć.
Przed powstaniem luzniejszych stolców i w czasie kiedy powstały krostki synek chorował na infekcje dróg oddechowych. Gardło czerwone, katarek kaszel i wysoka gorączka która spadła w drugiej dobie podany został antybiotyk. Nastepnie przez kolejne dwa tygodnie kaszel i katar się utrzymywał, ale przeszkadzający nosek został. Zaczyna w nim chruboczeć, lekko pochrapiwać już też od dużo dłuższego czasu a i zazwyczaj oddycha buzią. A nie mamy gorąco w mieszkaniu, wietrzone codzienie. W dzień zazwyczas 21 stopni a w nocy 20,5 stopni.
Synek nie chodzi do przeczkola, bardzo rzadko widzi się z rówieśnikami, tyle co jest ze mną na spacerku, albo zostawiony pod opieką dorosłych.
Dostaliśmy skierowanie do laryngologa w sprawie noska, czy ma oby napewno wszystkie scianki noska czy cos takiego prawidłowo ułożone.

Proszę mi napisać co o tym myślicie. Wiele lekarzy rozkłada ręce i mówi okey.
Poza tym synek miał asymetrie ułożeniową wyłącznie w obrębie szyi. Cięzko przeżył poród. Miał robioną tomografię, wszystko z główką w porzadku. Nie zdążyliśmy zrobić usg ciemiączka więc neurolog skierowała na tomografie.

Mam nadzieję że o niczym nie zapomniałam. Proszę pisać. Również odpowiem na pytania.
    • rulsanka Re: chorujący dwulatek 09.11.11, 00:38
      Węzły na szyi mogą być powiększone poinfekcyjnie i mogą się już nie zmniejszyć, więc zbadaj i nie panikuj.

      "Gardło czerwone, katarek kaszel i wysoka gorączka która spadła w drugiej dobie podany został antybiotyk. " Jeżeli przy takich objawach dajesz antybiotyk, to nie dziwne, że dziecko ma zjechaną odporność. Typowa wirusówka, która sama przechodzi. Katar do 2 tygodni i po tym jeszcze kaszel przez jakiś czas to też norma.

      Furczenie w nosie u niemowlaka też bywa normą. Na początku bywa powiązane z ulewaniem/refluksem, później z ząbkowaniem.

      Problemy z kupą są prawdopodobnie po antybiotykach. Stosuj probiotyki i to dłuugo. Moje dziecko miało zawsze gorszą skórę (azs) w okresie biegunki. Przez podrażnione jelita łatwiej przechodzą alergeny. Nie dawaj smekty, ona opóźnia wyleczenie tak naprawdę. A z probiotyków polecam beneflorę. Jedynie w jej przypadku widzę efekt.

      Wydaje mi się, że za dużo panikujesz i wyobrażasz sobie, że masz strasznie chorowite dziecko, podczas gdy wszystko jest normalnie. Lekarze lubią przepisywać takim matkom antybiotyk, bo je to uspokaja i lekarz ma z głowy. Natomiast dziecko cierpi, niepotrzebnie faszerowane chemią. Podstawowa sprawa, to nie biegać do lekarza na początku infekcji typu katar, nawet jeżeli gorączka jest duża. Pod warunkiem, że spada po lekach. Do lekarza iść, gdy nie ma poprawy po kilku dniach. Katar i kaszel bez gorączki i przy normalnym samopoczuciu to w ogóle nie problem. Podawaj np. flegaminę na rozszedzenie wydzieliny, krople do nosa i sól fizjologiczną.
      Moim zdaniem powinnaś brać jakieś leki uspokajające, albo wybrać się do psychologa, bo twoje reakcje są przesadne - wnioskując z opisu.
      • iwonagos Re: chorujący dwulatek 09.11.11, 11:26
        a robiłaś badania kału na pasożyty i lamblie? Mojej córce wyszła glista i wzięłam się za studiowania literatury. Jestem w szoku, jak wielkie spustoszenie w organiźmie mogą poczynić robale.
        • patrycjam3 Re: chorujący dwulatek 10.11.11, 11:05
          skierowanie na te badanie mozna wziać od pediatry ?? mozna je zrobic prywatnie ??

          Pediatra powiedział, że może jeżeli nie przejdzie po 15 dniach to przepisze skierowanie do poradni Gastrologiczno I coś jeszcze ale nie pamiętam dokładnie.
          • iwonagos Re: chorujący dwulatek 10.11.11, 13:12
            Skierowanie powinien dać pediatra, ale wiesz jak to z nimi bywa... Ja robiłam prywatnie. Na pasożyty robi się 3 razy (koszt 1 - 8 zł u nas), po drugim razie wyszły jaja glisdy. Na lamblie badanie kosztowało 40 zł. Zrób badanie, koniecznie. Poczytaj na forum pasożyty o tych świństwach i o chorobach jakie mogą powodować. Głowa jak szafa mi sie zrobiła.
            forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html
            • patrycjam3 Re: chorujący dwulatek 10.11.11, 14:18
              hmmm.
              zapytam pediatre. Jezeli nie da mi skierowania to sama je zrobie prywatnie.
              Jak bylismy u hematologa to przepisala nam jaki lek na robaczki.... choc zadnych badan na pasozyty nie mielismy. Mielismy podac jedna lyzeczke przez dwa dni, nastepnie za tydzien po jednej łyżeczce też przez dwa dni. I od tamtej pory zaczeły się luzniejsze polplynne stolce u dziecka.
              Twoja córcia ma ile lat ?
              • iwonagos Re: chorujący dwulatek 11.11.11, 11:05
                Homeopatia na robale nie pomoże. Może ewentualnie wspomóc. Moja córka w sierpniu skończyła 2 lata.
                • maltry Re: chorujący dwulatek 11.11.11, 13:59
                  > Homeopatia na robale nie pomoże.

                  Ale hematolog to nie homeopata ;)
    • e-kasia27 Re: chorujący dwulatek 11.11.11, 19:24
      A ja myślę, że Twoje dziecko jest alergikiem i że przyczyną wszystkich problemów ze zdrowiem jest alergia pokarmowa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja