bafilek
11.12.11, 22:50
Mój syn (3 lata 3 miesiące) zaczął kaszleć na samym początku listopada. Najpierw podawałam herbapect, potem supremin. Po około 1,5 tygodnia suchy przeszedł w mokry i zaczął kaszleć również w nocy. Wtedy wybrałam się do lekarza, gdzie dostałam isoprinosine i elofen i na noc diphergan. Osłuchowo nic. Przez kolejny tydzień żadnej poprawy, potem niby przeszło - zakaszlał ze 2 razy dziennie i nagle tydzień temu z soboty na niedzielę zaczął w nocy tak kaszleć, że przez jakieś trzy godziny nie miał więcej niż minutę przerwy. Na śpiąco podałam zyrtec i jakoś do 6.00 przetrwał i od nowa. Poszliśmy znowu do lekarza, który stwierdził, że skoro kaszle już miesiąc i nic nie pomaga, to da antybiotyk na 7 dni (dostał Rulid) i dalej mam podawać elofen. Mogę też zyrtec. Osłuchowo: ciężki oddech, ale nic poza tym. Wydzielina biała z nosa, ale nie katar lejący, tylko zalegająca głęboko. Po dwóch dniach podawani antybiotyku pojawiła się temperatura: 37,2 - 37,4. Przez 3 dni. Od momentu, kiedy zaczął kaszleć pierwszy raz. Dzisiaj rano skończył antybiotyk. W ciągu tego tygodnia 1 dzień niemal w ogóle nie kaszlał i już byłam pewna, że to koniec, ale on nadal kaszle. Teraz też go od czasu do czasu słyszę :). Kaszel jest raz mokry, raz suchy. Syn nie jest (chyba) na nic uczulony, cały czas ma dobry apetyt, ostatni raz chorował w marcu 2010 roku (zapalenie oskrzeli), nie liczę trzydniówki rok temu w listopadzie. We wrześniu zaczął chodzić do przedszkola (nowego, w którym jest podłogowe ogrzewanie) - w salach jest po 24 stopnie. Nie wiem, co ma dalej robić - posiewy? (kiedy ew. po antybiotyku), prześwietlenie płuc?