papilon.0
25.02.12, 20:55
Córka 4 lata zaczeła we wrześniu debiut w przedszkolu, niestety już we wrześniu było zapalenie gardła, za miesiąc zapalenie ucha (przeszło szybko ale płyn w uszach utrzymywał sie jeszcze przez 2 miesiące- byliśmy 4 razy u kontroli mimo ze córka na nic sie nie uskarżała), po drodze przyplątało sie jeszcze zapalenie oskrzeli i końcem grudnia zapaleie płuc. za każdym razem jak byliśmy u lekarza, słyszłam zę migdały ma duże. Opinie laryngologów były różne, jeden radzi wycinąc drugi czekać. Obecnie córka przez 2 mieisące nie chodziła do przedszkola i była zdrowa, nawet kataru nie miała. Córka ma próchnice, leczymy zęby u dentysty (piszę o tym bo przeczytałam gdzieś że próchnica może wpływać na powiększenie migdałów). Moje pytanie brzmi, czy migdały jeśli są duże ale nie będa powodować ciagłego chorowania to muszą być wycinane czy można je tak zostawić i obserwować) Córka piła immunotrofinę przez 2 miesiące , żadnej poprawy, nie wiem czy ją faszerować czyms innym.