nniebieska77
15.03.12, 20:40
Nie wiem czy mam sie przejmowac, czy po prostu jestem przewrazliwiona.
Moja coreczka ma 20 miesiecy, wzrost 88, waga 13kg 90 centyl. Je zdrowo. Dostaje kasze: jaglana, gryczana, ryz brazowy, amarantus. Je jajka na twardo- same zoltka, bialek nie lubi. Bulki grahamki z maslem. Makaron w zupie tylko pelnoziarnisty. Mieso z krolika i indyka, poledwiczki wieprzowe innego nie uzywam. Jogurt naturalny z dodatkiem owocow. Nalesniki z maki pelnoziarnistej z dzemem bez cukru (slodzony sokiem z winogron). Do tego owoce - jablka, kiwi, pomarancze, banany, mrozone jagody. Nie mam sobie nic do zarzucenia, nie daje jej slodkich bulek, paczkow, czekoladke dostaje raz, dwa razy w tygodniu - jedna sztuke z tych dla dzieci - nie jestem matka fanatyczka, ktora pozbawia zupelnie dziecko slodkosci, ale tez nie przesadzam z ich dawaniem. Na codzien pije wode. Od czasu do czasu (tak co trzeci dzien) dostaje sok dla dzieci, roniez bez dodatku cukru. Co jeszcze..... Ryba raz w tygodniu. Bialy ser. Je w sumie 5 posilkow - bardzo malych posilkow (gdy jeszcze dawalam jej sloiczki to te po 12 miesiacu miala na dwa dni, a czasem i to czesc wywalalam). Co mnie martwi - syn kolezanki je 3 razy tyle co moja coreczka (sa w tym samym wieku), a wyglada jak szczypio r(wzrostem sa jednakowi), ona natomiast nie jest gruba, nie ma nawet faldek, ale jest masywniejsza niz syn kolezanki. Bylismy miesiac temu na szczepieniu, lekarka nic nie powiedziala, bo i nie miala w sumie czego sie przyczepic. Czy to normalne, ze ona tak malo je, a mimo to nie jest chudzielcem?