77ak
22.03.12, 19:06
Witam. 6-letni syn od 8 dni ma goraczkę, pierwszego dnia skarżył się na ból gardła i miał 38st. następnego miał już 40 st. byłam z nim na izbie przyjęć bo to był piątek - lekarz zbadał i stwierdził infekcję grypową. Przez następne dwa dnia nadal 40 st. która po lekach spadała do 39 - 39,5. wezwałam lekarza ponownie, mały kaszlał, podobno płuca i oskrzela czyste a kaszel od spływającego kataru. Lekarz zapisał Summamed na 3 dni. Po tych 3 dniach prawie żadnej poprawy, nadal wysoka gorączka do 39,5. Lekarz zmienił antybiotyk na Zinnat który bierze dziecko od dwóch dni, niestety dalej gorączkuje do 38st. Mocno kaszle, tak krtaniowo i ma masakrycznie zatkany nos. Ten nos mu dokucza od tygodnia, najmocniej wtedy gdy miał największą goraczkę. Dawałam Otrivin, sól morską, Xyzal. Teraz już nie dają Otrivinu mimo, że mu pomagał ale nie wolno przecież tak długo tego leku dawać prawda? podobno to zatoki ale czy dziecko może tak kiepsko reagować na leki i nadal mieć gorączkę? Jest bardzo osłabiony, głównie leży, zwłaszcza jak ma gorączkę. Apetyt ma już lepszy, odkąd ma ten drugi antybiotyk bo wcześniej nie chciał prawie nic jeść. Martwię się bardzo co będzie jak drugi z antybiotyków nie zadziała, dziecko jeszcze nigdy tak długo nie gorączkowało. Jestem przerażona, bo jestem samotną matką i kolejna noc z temperaturą przyprawia mnie już o koszmary. Proszę zwłaszcza Panią doktor o radę co robić? jakieś inhalacje z gorącej wody i ziół? może jakieś środki do noska? atecortin lub dicortineff?