o.o.ola
17.05.12, 09:11
Witam serdecznie!
Synek 2 latka nagle - naprawdę nagle!!! ( wczoraj wieczorem śmiał się, skakał, szalał na placu zabaw w CH, po chili ziewnął, sam wlazł do wózka, nie chciał lizaka!!!, kiedy zapinałam go w foteliku w samochodzie już był ciepły ). W domu gorączka około 40, w nocy wymiotował jeden raz, gorączka minęła ok. 4 nad ranem po czopku nurofenu, wcześniej paracetamol nie zadziałał. W tej chwili ma drzemkę, gorączka znowu idzie w górę, ale na razie bez wymiotów. Kupa rano była ładna - biegunki brak.
Pytanie - czy brak biegunki wyklucza rotawirus? Czy to zatrucie pokarmowe? Czy zwykły wirus? Kiedy mam niezwłocznie udać się do lekarza??? Dziecko pije, pilnuje żeby się nie odwodnil. Jak długo może utrzymywać się gorączka?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.