joanna.pio
18.05.12, 19:41
Pani doktor, mój syn od końca kwietnia ma wyraźnie zaczerwienione policzki. Początkowo myślałam, że to kwestia słońca, bo w tym czasie trochę się opalił, ale o ile skóra na ciele się stonowała i lekko przyciemniła, tak czerwone policzki pozostały. Ich kolor nie zmienia się - jest bardzo podobny po wysiłku, jak i w czasie odpoczynku. Skóra w ich obszarze jest trochę cieplejsza, ale nie jest ani bardziej sucha, ani "lakierowana". Nieco jaśniejsze są tylko rano, po wstaniu z łóżka. Poliki są czerwone niesymetrycznie - wyraźniejsza czerwień jest na prawym, ale też tutaj ten czerwony obszar jest mniejszy, niż na lewym.
Syn nie jest alergikiem (jako niemowlę miał niewielki epizod skazy białkowej, niewiele zmian atopowych, ale obecnie nic się nie dzieje), generalnie ma suchą skórę (w kwietniu byliśmy kontrolnie u alergologa, ale pani doktor nie widzi potrzeby szerszej diagnostyki).
Poza tymi polikami, nie ma żadnych objawów, które mogłyby świadczyć o chorobie. Energii ma tyle co zwykle, dobry apetyt. Jest zakwalifikowany do zabiegu wycięcia migdałków (przerost przede wszystkim podniebiennych). Ma lekki przewlekły katar, prawdopodobnie związany z migdałami (zgodne zdanie pediatry, alergologa i laryngologa).
Rozważałam wizytę w sprawie tych polików u pediatry, ale zastanawiam się, czy rzeczywiście powinnam się nimi przejmować? Co może być ich przyczyną? Wcześniej syn miał takie "wypieki", tylko po większym wysiłku.
Syn w listopadzie skończy 7 lat.