mlodylisc
20.06.12, 21:53
Witam wszystkich serdecznie i zarazem proszę o pomoc.
Będzie troszkę długo ale proszę wytrwać do końca postu.
Mamy duży kłopot ze zmianą mleka naszego 6-miesięcznego synka. Mały od urodzenia był na Enfamilu Premium Lipil 1, kupki luźne, kwaśne, świecące i ciągnące się, bóle brzucha, gazy strzelające, nagminne ulewanie i wymioty, rozwarstwianie mleka na lepką wodę mocno kwaśną i gęsty serek pachnący nieprzyjemnie i intensywnie gorzko. Dodatkowo mały prężył się mocno i wyginał, nawet przez sen. Domagał się częstego karmienia, co 2-3 godziny. Lekarz doradził nam dodawanie delicolu do mleka, podanie debridatu, róznych kropelek na kolki. Leki niestety odpadły gdyż mały od razu po ich podaniu wymiotował nimi. Wówczas nie myślałam, że to będzie miało dalsze konsekwencje. Wydawało mi się, że może są one dla niego za silne. Po prostu przestałam je podawać. Został tylko delicol podawany do mleka ale zauważyłam, że gdy nam go zabraknie i podaję mleko bez delicolu mały nim mocno wymiotuje i nawet po dodaniu delicolu do następnych mlek dochodzi do siebie przez dwa dni (wzgęcia, gazy, tryskająca kupka,). Po 4 miesiącu lekarz poradził nam nutramigen - mały nim wymiotował. Przeszukałam internet i znalazłam Enfamil 0-lac, podałam i wyszliśmy na prostą. TZN. mały przestał wymiotować zaraz po skończeniu picia mleka jak to miało miejsce wcześniej (chodziłam cały czas brudna), nadal zdarza mu się ulać ale "normalnym nadtrawionym mlekiem" a nie czymś rozwarstwionym, kupki wprawdzie mocno twarde ale normalny kolor i prawie bez zapachu, minęły wzdęcia, prężenie się, mały może spać na płasko po wypiciu mleka a nie pod kątem 45 stopni jak to miało miejsce wcześniej. Jest pogodniejszy, ładnie przybiera na wadze (wcześniej też ładnie przybierał). Pojawiły się jednak problemy.
Po pierwsze mały skończył 6 miesięcy 3 tygodnie temu i musimy przejść na mleko następne ale nie wiemy jakie. Po podaniu enfamilu 2 wrócił wcześniejszy problem, gazy, ból brzucha, lepka luźna kupka ze śluzem, wymioty. Nutramigenu nie chcę dawać bo mały radzi sobie z trawieniem białka. Nam chodzi tylko o laktozę ( mam nadzieję).
Po drugie kiedy wprowadzam owoce do diety (zupki trawi bez problemu i chętnie je) to po pierwsze po kilku porcjach zaczyna płakać a po drugie wymiotuje nimi (taką gęstą pianą musu ze śliną?) TO wygląda jakby nimi ulewał nawet po godzinie dwóch od podania. Ostatnio nawet ulał - zwymiotował całe mleko które dostał po bananie z jabłkiem aż do banana z jabłkiem właśnie. Kupki po owocach są dziwne. Tam gdzie jest mleko - kupka normalna po mleku, tam gdzie zupka - kolor ciemno pomarańczowy a tam gdzie owoc - fiolet. Na początku przez to że na O-lacu ma twarde kupki podawałam mu jabłko gdyż myślałam, że je rozluźni, wprawdzie kupka była luźniejsza ale za to w miętowo-fioletowe paski. Aktualnie po owocach kupka jest albo ciemno fioletowa albo prawie czarna. Gdy podaję herbatki owocowe to nimi też mocno ulewa. Boję się, że to nietolerancja cukrów a nie laktozy.
Dodam, że od 26 tyg ciąży byłam na tokolizie fenoterolu ze względu na silne skurcze. Mały urodził się w 36 tygodniu, cukry ustabilizowane, udało nam się uniknąć żółtaczki.
Proszę o pomoc, gdyż nie wiem co mam robić. Na jakie mleko przejść? Co z owocami? Czy jego objawy wskazują na nietolerancję cukrów? CO robić, żeby mu pomóc i jak rozszerzać dietę? Czy jeżeli nietoleruje cukrów a ja staram się wprowadzać owoce to czy mogę mu poważnie zaszkodzić?
Bardzo proszę o pomoc...
Pozdrawiam K