ewelinaa82
25.06.12, 13:27
Borykam się z problemem. Synek ulewał od urodzenia z tym że po wyjściu ze szpitala oprócz piersi był dokarmiany bebilon Comfort przez butelkę z wolnym przepływem i było całkiem nieźle. Około 2 tygodnia sytuacja się zaczęła pogarszać i synek coraz więcej ulewał chlustająco wtedy zalecono mi odciągać pokarm i zagęszczać Nutritionem i znów poprawa. Jak malutki skończył 4 tygodnie zaczął się koszmar, chlustające wymioty, niepokój i właśnie dziwne postękiwania i domowa jedzenia nad ranem. Zrobiliśmy USG brzuszka pod kątem zwężenia odźwiernika wyszło oki. Powoli te chlustające ulewania ustapiły. Potwierdzono natomiast refluks i kazano wysoko karmić, wysoko układać do snu oczywiście cały czas zagęszczać pokarm to dawało poprawę znów na chwilę. Z czasem synek zaczął tracić apetyt, wypija porcje 40-70 ml, najwięcej bez spania wypije 90 ml, na spaniu po kapieli i w nocy zje około 120 ml. Z całego dnia wychodzi jakieś 600-700ml na dobę. Jest strasznie niespokojny podczas karmienia wije się, pręży, łapie smoczek puszcza i tak cały dzień się męczymy. Próbowaliśmy już gasprid bez rezultatu. Teraz od 6 dni podaję mu polprazol i gastrotuss baby bo lekarz podejrzewa już podrażnienie przełyku i przez to ten brak apetytu.
Rano słychać jakieś furczenia w gardełku, nie wiem czy to zalegający pokarm?
Do tego od 3 dnia brania polprazolu pojawiły się luźne- śluzowate kupki średnio do 5 na dzień, synek jest karmiony moim mlekiem zgęszczonym nutritionem a w wypisie ze szpitala mamy wpis nietoleracja laktozy.
Szczerze nie mam już sił, jestem umęczona tym patrzeniem jak dziecko się męczy i tą bezsilnością.
Pani Dr proszę o radę co dalej robić?? Wiem że polprazol daje jakiś efekt dopiero koło 7-10 dnia, a jeś;li nie pomoże to co wtedy?? Jakie jeszcze badania możemy zrobić żeby wyjaśnić te wszysktkie problemy??