gruba_mamma
04.08.12, 01:22
Nie wiem co robić nasz lekarz też już rozkłada ręce, może Pani coś wymyśli, chłopiec obecnie 13 miesięcy, urodzony w terminie ,urodził się z zakażeniem krwi, ale szybko to wykryto i dostał natychmiast antybiotyki, nie było żadnych objawów ani powikłań w związku z tym.W ciąży brałam duphaston, nospe, miałam krótką narkozę ( zakładano szew na szyjkę), miłam cukrzycę ciążową (bez podawania insuliny).Syn ma ciągle nawracające infekcje - zawsze zaczyna się w nocy - szczekającym kaszlem, potem w ciagu kolejnych dni kaszel narasta - ma takie ataki kaszlu aż do wymiotów. W przychodni za każdym razem najpierw dostaje zyrtec , ostatnio jeszcze budherin, nie pomaga mu to w ogóle,kaszel się pogarsza,Dostawał też pulmicort ( pomagało opanować kaszel ale i tak nie przeszło bez antybiotyku) po podaniu antybiotyku - na trzeci dzień już jest ok.Osłuchowo zawsze ok., gorączki brak, uszy w porządku.Czasem infekcja przebiega z katarem czasem bez.Dziecko w czasie choroby je normalnie, bawi się normalnie ( tylko płacze w czasie ataków kaszlu ).
Teraz dostał na 3 miesiące neosine na uodpornienie.Ja planuję jeszcze włączyć tran. Co jeszcze można zrobić, może powinnam mu zrobić jakies badania albo podawać coś jeszcze? Ja w dzieciństwie miałam tzw. pseudokrup , siostra cioteczna synka w gimnazjum miała astmę ( piszę miała bo już kilka lat jest bez leków i nie ma ataków).