lulka1981
06.09.12, 10:48
Witam,
Córka ma 9 tygodni jest karmiona Bebilon HA.Robi 1 lub dwie kupy dziennie żadkie musztardowe. Dziennie wypija do 500ml mieszanki najczęściej 430ml. Zdarza się że na porcje po 30 ml i nie chce więcej. Waży około 4300g.
Do godziny 16 jest raczej spokojna,uśmiecha się,głuży po jedzeniu i łapie drzemki choć raczej na rękach gdy jest noszona. Dramat zaczyna się około 18 do 21 kiedy idzie spać. Zjada mleczko lub nie chce zjeśc i krzyczy okropnie aż sztywnieje.Uspakaja ją okap albo suszarka. Cały czas na rękach we wszystkich możliwych pozycjach.Podejrzewamy kolkę ale bywa że jest lepiej i brzuszek nie specjalnie twardy poza tym uspakaja się w kąpieli lub na przewijaku. Próbowałam podawać Bobotic ale wypluwa w 4 razy na dobę ciężko podać. Zastanawiamy się czy poprostu jest to marudzenie czy faktycznie coś nie tak. Kładziona jest na brzuszku.
Pierwsza sprawa z jedzeniem je chyba trochę za mało?
Druga z tym krzykiem, który ciężko wytrzymać,co robić?