uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka

11.10.12, 16:29
Wczoraj byłam z dzieckiem (4mce) na usg bioderek. Lekarz przy okazji zrobił usg nerek, tarczycy i główki, ale też gwałtownie odciągnął dziecku napletek. ja nigdy wcześniej tego nie robiłam, bo z tego co mówili w szpitalu i lekarka rodzinna to nie należy tego robić. Jak zauważyłam w gabinecie polała mu się krew i zaczął przeraźliwie płakać. Lekarz powiedział, że to moja wina bo wcześniej tego nie robiłam. Po powrocie do domu zauważyłam, że napletek jest pęknięty w co najmniej 6ciu miejscach, a siusiak cały spuchnięty. Zadzwoniłam ponownie do przychodni, to pielęgniarka po rozmowie z lekarzem oddzwoniła i powiedziała żebym go kąpała w szarym mydle i robiła takie nasiadówki. Dziecko cierpi przy każdym siusianiu, nie śpi w nocy, poprawy nie ma. Dzisiaj byłam u siebie w przychodni i poradzono rivanol. Moje pytanie brzmi jak ten pediatra mógł sobie na coś takiego pozwolić? Umyślnie - nieumyślnie, ale skrzywdził dziecko. Co mam zrobić w takiej sytuacji czy mogę dochodzić gdzieś swoich praw i racji? Czytałam, że przez te pęknięcia mogą zrobić się blizny i będzie problem ze stulejką. Błagam o jakąś radę, bo z nerwów już mi się niedobrze robi. Będę wdzięczna.
    • gabez1 Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 11.10.12, 16:46
      Boze swiety, co za lekarz!
      Mam nadzieje, ze Maly szybko przestanie cierpiec i rany sie zagoja.
      Niesteyu nie wiem, gdzie mozesz dochodzic swoich praw, ale na pewno tak bym tego nie zostawila.
      Tez mam syna i zaden lekarz nigdy nie zrobil z zyciu czegos takiego.
      • manag1234 Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 11.10.12, 17:11
        gabez1 napisała:

        > Boze swiety, co za lekarz!
        > Mam nadzieje, ze Maly szybko przestanie cierpiec i rany sie zagoja.
        > Niesteyu nie wiem, gdzie mozesz dochodzic swoich praw, ale na pewno tak bym teg
        > o nie zostawila.
        > Tez mam syna i zaden lekarz nigdy nie zrobil z zyciu czegos takiego.

        Dziękuję za słowa wsparcia. Dodam jeszcze, że to poważany Doktor w małej mieścinie więc będzie problem z dochodzeniem swoich praw. Lekarz może i ma opinię dobrego specjalisty, ale w tym przepadku albo się nie zastanowił, albo nie wiem co, ale na pewno popełnił błąd i wyrządził dziecku wielką krzywdę.
        • gacek-junior Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 11.10.12, 20:56
          poszukałam w internecie pod "błąd lekarski gdzie zgłosić" i wyskoczyło takie coś:
          "Możesz złożyć skargę:
          - do bezpośredniego przełożonego osoby udzielającej świadczenia i do kierownictwa placówki
          - do rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy okręgowej izbie lekarskiej, okręgowej izbie pielęgniarek i położnych lub do rzecznika dyscyplinarnego w Krajowej Izbie Diagnostów Laboratoryjnych
          - do Narodowego Funduszu Zdrowia
          - do Rzecznika Praw Pacjenta
          - do Rzecznika Praw Obywatelskich

          Możesz też skierować sprawę do sądu - jeżeli w wyniku działania lub zaniechania placówki opieki zdrowotnej naruszono twoje dobro osobiste lub wyrządzono ci szkodę, jak również do firmy ubezpieczeniowej, z którą dana placówka ma podpisaną umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej."

          Myślę, że u Rzeczników byłoby najlepiej spróbować, bo pewnie przełożony co najwyżej Cię przeprosi... a tu chodzi o zdrowie synka. mój ma już rok i nigdy żaden lekarz nie próbował ściągać napletka.
          • manag1234 Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 11.10.12, 23:58
            gacek-junior, dzięki za poradę. czytałam dzisiaj ile mogłam i jutro dzwonię do rzecznika praw pacjenta - bo byłam prywatnie. Myślę też o zrobieniu obdukcji, żeby w razie "W" mieć jakiś dowód.
    • katisza Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 11.10.12, 21:07

      U nas raz było podobnie.Pomogły nam przymoczki z rivanolu ( mocno gazik namocz owiń całego siuiaka, zakładaj pieluchę( z 3 x dziennie ) a rano i wieczorem pomagał nam atecorin albo oxykort a maści do oczu.Przez pierwsze 3-4 dni .Gasił stan zapalny i wg mnie dopiero po tym syn poczuł ulgę w 2-giej dobie .
      Dostał też furagine, bo powstrzymywał mocz( żeby nie doszło do zapalenia układu moczowego)
      Na sikanie u nas pomagały kąpiele.Sikał do wanny.Nie wiem jak u ciebie bo młody ma dopiero 4 m więc w sumie to mógł by siedzieć w wodzie cały dzień.
      • carmita80 Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 11.10.12, 22:41
        Co za ciemnogrod. To na pewno byl pediatra? Wierzyc sie nie chce. Poruszylabym niebo i ziemie aby sprawa zostala naglosniona i zadoscuczyniono tobie choc krzywdy wyrzadzonej dziecku juz nic nie naprawi. SZOK.
        • manag1234 Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 12.10.12, 00:06
          Nie wiem jeszcze jak to wszystko jeszcze się potoczy, ale chciałabym u żeby lekarze "prywatni" w końcu przestali postrzegać swoich pacjentów jak 100zł co 10 minut. :/
      • manag1234 Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 12.10.12, 00:03
        katisza, też tak robię z rivanolem. mam też oxycort i zaraz mu posmaruje. dzięki.
    • kdys Re: uszkodzony napletek 4 miesięcznego dziecka 12.10.12, 12:36
      My odciągamy u syna napletek w ramach przygotowania do operacji.

      Urolog zalecił odciągnąć napletek i popryskać czerwone miejsca octaniseptem. Rivanol jest ok, ale octanisept lepszy i można kupić w pryskaczu. Następnie zaczerwienienia alantanem, naciągnąć napletek i całość jeszcze raz alantanem (musi być tłuste i trzymać się grubą warstwą na rankach). I tak przy każdej zmianie pieluchy. Alantan jest potrzebny, żeby ranki nie miały styczności z moczem.

      Takie odklejenie napletka wygląda dla niedoświadczonego oka okropnie, ale po dwóch, trzech dniach pielęgnacji opuchlizna powinna zacząć schodzić i zaczerwienienie maleć.
      A jeśli stan zapalny nie będzie mijał idź do lekarza po maść.

      Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja