"kaszka" na buzi, ciągłe ulewanie i zielone kupki

29.10.12, 21:59
Witam. Mam małą córeczkę, która właśnie skończyła 7 tygodni. Od pierwszych dni była przystawiana do piersi. Z powodu małej ilości pokarmu, od pierwszych dni życia jest dokarmiana Enfamil 1. Po miesiącu nagle dostała małej wysypki, która głównie była umiejscowiona na twarzy. Małe czerwone krostki, potem buzia zrobiła się chropowata (tzw. "kaszka"). Dostaliśmy z przepisu lekarza krem robiony w aptece, po którym wszystko ustąpiło. Niestety przerwanie kuracji po 12 dniach spowodowało nawrót zmian. Zaczęliśmy smarować ponownie. Dodatkowo zmieniliśmy mieszankę na Enfamil HA.
Pojawił się następny problem - ulewanie. Zawsze ulewa tuż po posiłku(sporą ilość), niezależnie od tego czy to pierś czy mleko modyfikowane (po tym bardziej). Zdarza się jej nawet kiedy leży,kilka razy,chociaż zawsze jest noszona po każdym posiłku. Czasem po przebudzeniu nagle ulewa samą śliną - czy to u dzieci normalne, że tak dużo jej produkują?
Zastanawiam się czy nie zmienić mleka modyfikowanego na inna firmę. Czy to coś pomoże?
Po zmianie Enfamilu 1 na Enfamil HA, zaczęła robić bardziej zielone luźniejsze kupki - czy to normalne?
    • parb Re: "kaszka" na buzi, ciągłe ulewanie i zielone k 30.10.12, 00:03
      mój synek miał identyczne objawy od momentu jak zaczęłam go karmić mm.
      Okazało się, że przyczyną była nietolerancja laktozy - zmieniłam mm na Nutramigen - po dwóch dniach wszystkie objawy ustąpiły. Oczywiście jeśli karmisz piersią to ważna jest też wówczas Twoja dieta. Najlepiej niech małą obejrzy pediatra:)
      • olena9912 Re: "kaszka" na buzi, ciągłe ulewanie i zielone k 30.10.12, 12:18
        Dziękuję za podpowiedź. Właśnie też tak myślałam. Zastanawiam się też czy w tej sytuacji nie będę musiała przestać karmić piersią-? Podpowiesz mi jaką miałaś dietę kiedy karmiłaś? Co konkretnie jadłaś a co trzeba było wyeliminować? No i czy w takim wypadku zrezygnować całkiem z przetworów mlecznych?
        • parb Re: "kaszka" na buzi, ciągłe ulewanie i zielone k 30.10.12, 23:44
          Problem z nietolerancją pojawił się jak już piersią nie karmiłam. Po dwóch tygodniach karmienia Bebilonem pojawił się problem ze skórą,kupą i brzuszkiem. Wcześniej jadłam dużo nabiału i dziecko żadnych objawów alergii nie miało. Wyczytałam, że podobno laktoza z pożywienia nie przedostaje się do pokarmu więc nie trzeba wykluczać nabiału całkowicie:)
          Gdy mój synek skończył 10 miesięcy zaczęłam podawać mu mleczne produkty w małych dawkach - w tej chwili młody ma dwa lata i może jeść praktycznie wszystkie mleczne produkty :) Jedynie czystego mleka mleka nie lubi :)
    • mammajowa Re: "kaszka" na buzi, ciągłe ulewanie i zielone k 31.10.12, 10:54
      nietolerancja laktozy jest przesłanka do zakończenia karmienia piersią.
      • olena9912 Re: "kaszka" na buzi, ciągłe ulewanie i zielone k 01.11.12, 07:48
        Podpowiedzcie mi czy w takim wypadku powinnam zrobić dziecku badania (jakie?), żeby wykryć nietolerancję laktozy?
        • parb Re: "kaszka" na buzi, ciągłe ulewanie i zielone k 01.11.12, 10:37
          ja żadnych badań nie robiłam, zaufałam naszemu pediatrze - tym bardziej ze po podaniu hydrolizatu zamiast mm (nutramigen) zmiany skórne i problemy z kupką mineły bardzo szybko, czyli diagnoza była trafna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja