espejo_sol
11.12.12, 23:24
Niepokoje sie troszke moim synkiem. Moj synek (obecnie 14mcy) wydaje malo odglosow, duzo milczy, jak mial 9-10 miesiecy to gaworzyl non-stop, dada, baba, titi, ne, le, potem coraz mniej i mniej, a teraz - nic, nie gada po swojemu, nie wymawia sylab, nie nasladuje zwierzat, nie mowi mama, tata, nie, kompletnie nic.
Jeszcze miesiac temu wymawial troche dada, tata, teraz tylko piszczy i krzyczy aaa. Duzo rozumie, wykonuje polecenia, pokazuje rzeczy paluszkiem, w domu, na dworze, obrazki w ksiazeczkach jak pytam sie gdzie jest, takze sluch jest ok. Wydaje mi sie, ze mowie do niego duzo, pokazuje, tlumacze, przerabiamy ksiazeczki, czytam wierszyki itp.
Acha, nie uzywam smoczka, ani butelek. Jak synek mial kilka dni to w szpitalu podcieli mu wedzidelko jezykowe (byly problemy z kp). Mam racje, ze sie martwie?