apriljana
27.12.12, 15:01
Ostatnio przeczytałam artykuł o PPHN (w języku angielskim więc niektórych określeń medycznych mogłam nie zrozumieć dobrze) i przypomniałam sobie, że mój synek miał stwierdzone PPHN po porodzie. Pogrzebałam w dokumentacji i znalazłam w epikryzie (synek urodził się w 34 tygdniu ciąży): wrodzone zapalenie płuc i przetrwałe nadciśnienie płucne. Przed wypisem w kontrolnym echo serca stwierdzono normalizację przepływów i jamy serca prawidłowej wielkości. Przy wypisie ze szpitala dostaliśmy zalecenia kontroli u okulisty (ok.), neurologa (ok.) i rehablilitację (trwającą około miesiąca bo lekarz nie stwierdził potrzeby dalszych ćwiczeń). Nie dostaliśmy natomiast żadnego zalecenia dotyczące kontroli kardiologicznej. Z artykułu, który przeczytałam wynikało, że PPHN to groźne schorzenie i przyznam, że trochę mnie zmroziło. Teraz synek ma 4,5 roku i rozwija się dobrze, jest chudy ale wysoki (nie mieści się w siatkach centylowych) nie chorował na więcej niż infekcje wirusowe i raz anginę. Czy jest sens przeprowadzania kontroli w tej chwili? Na stronach polskojęzycznych mało jest na ten temat, zwłaszcza mało jest na temat tego jakie skutki długoterminowe są po stwierdzeniu nadciśnienia u noworodka a nie chciałabym niczego przegapić.