dobramama2
04.01.13, 17:23
Witam, synek 21 miesiecy w drugie święto dostał wysypki, czerwone plamki na szyi, potem na rączkach i gorączka 39. Po 4 dniach wysypka zeszla, potem gorączka. Przez caly czas zle sie czuł, nie chciał jesc, był marudny. W sylwestra byliśmy u lekarza, doszedł kaszel i katar oraz spuchniete i swędzące oczy, jednak synek troche lepiej sie poczuł. Lekarz powiedzial,że to wirus, ale nie potrzebuje żadnych lekarstw. Mieszkamy w Anglii a tu lekarze olewaja grypę. Wieczorem niestety sytuacja się pogorszyła, gorsze samopoczucie, swędzenie oczu, gorączka. w nocy nie mógł spać, podejrzewam,że przez zatkany nos. Do dzisiaj ma kaszel i gęsty zielony katar, bardzo mało je i niestety nie chce dużo pić. Ciągle by tylko spał a jak nie spał to lerzał na łóżku. Bardzo się martwię, bo to już bardzo długo trwa i nie widać poprawy, co mam robić?