apriljana
06.01.13, 23:33
Mam prośbę o pomoc. Mój synek przed świętami złapał jakiegoś wirusa (wysoka gorączka, osłabienie, dreszcze a później katar i kaszel) po którym został mu mokry kaszel oraz gęsty, zielony katar. Po wcześniejszej, październikowej infekcji kaszel i gęsty katar też trwał długo i pozostały powiększone węzły chłonne. Byliśmy wtedy i u pediatry i u laryngologa. Ten ostatni powiedział, że powiększone węzły chłonne poinfekcyjne mogą się długo utrzymywać, zwłaszcza, że dziecko ma praktycznie infekcję po infekcji. Otrzymaliśmy wtedy ketotifen i steryd do nosa i wszystko się uspokoiło, aż do świąt i ostatniej choroby. Zaniepokojona tym ciągnącym się od świąt kaszlem poradziłam się pediatry, który stwierdził, że to normalne, że taki kaszel może trwać do 6 tygodni po infekcji. Czyli zostały jeszcze dwa tygodnie kaszlu, niby ok. ale zaniepokoiło mnie, że od kilku dni synek straszliwie poci się po zaśnięciu (później w nocy jest już ok.)W tym samym pokoju śpi córka i nie poci się tak. W ciągu dnia oprócz kaszlu i kataru nic niepokojącego się nie dzieje. Synek ma apetyt, jest pełen energii, nie wygląda jakby był chory. Od urodzenia często miał spoconą główkę po zaśnięciu ale nigdy nie aż tak, żeby moczyć poduszkę. Czy takie nocne poty powinny mnie zaniepokoić? Powinnam zrobić jakieś badania typu morfologia?