sexstory12
16.01.13, 09:39
Od kilku dni chwilę po 1 w nocy (idzie spać o 21ej) mój 7-letni syn budzi się i mówi, że boli go brzuszek. Nawet jak podam mu lek przeciwbólowy ma problem z kolejnym zaśnięciem. Dziś w nocy też się obudził, nic go nie bolało ale spać nie mógł. Wypróżnia się raz dziennie ale od 3 dni jest to luźna kupa, ale nie rozwolnienie. Dodam, że zaczęły się kłopoty z jedzeniem - dotychczas miał duuuży apetyt, teraz śniadanie szkolne przynosi nietknięte, obiad trochę poskubie, o kolacji praktycznie nie ma mowy. Zaraz po świętach był chory i miał antybiotyk, ale dostawał (i dalej mu podaję) osłonowo acidolac. Byłam z nim u pediatry, zbadał brzuszek , osłuchał, do gardła zajrzał i powiedział, że bóle brzucha to najwyraźniej wykręcanie się od szkoły. Tylko, że mój syn chętnie do szkoły, tylko w weekendy jest zdegustowany, że w domu musi zostać... Nie wiem co robić?