vanilla4
17.01.13, 11:08
Synek już 3 miesiąc ma katar - bez nawet tygodnia przerwy. Bylismy u laryngologa, który niczego nie stwierdził. Lekarze każą przepłukiwac nos solą morską i odciągać. Dostawał Pulneo i na tym kończy się pomoc. Dziecko jak miało katar tak ma - dodatkowo mokry kaszel. Jestem załamana i zrozpaczona tym, że nikt nie chce/nie potrafi mu pomóc. Synek nie mówi (nie wiem czy ten ciągnący się katar nie ma na to wpływu).
Czy można mu jakoś pomóc? Nie moge patrzeć na to jak się męczy. W nocy wymiotuje z kaszlu.
Córka (5 lat) podobnie - ciągnący się zielony katar (stwierdzony przerost migdałka) - mamy podawać sterydy. Podaję, ale infekcje są nadal. Ostatnio mnie nastraszono, że jak nie wytniemy u niej migdałka może stracić słuch. Badanie audiologiczne wykazało zresztą pogorszenie słuchu. Nie wiem co mam robić...