kasia_750
19.01.13, 21:31
Witam:)
Bardzo proszę o radę.
Córka (5,5 roku) od kilku dni jest przeziębiona, miała stany podgorączkowe, wtedy katar robił się gęsty i w nocy czasami oddychała przez usta. W poniedziałek byłyśmy u dentysty i prawdopodobnie wtedy na mrozie oblizywała usta. Niestety skóra na ustach stała się szorstka, córka coraz częściej je oblizywała. W tej chwili są bardzo popękane, również skóra ok. 0,5 cm pod i nad ustami. W piątek byłam na kontroli u pediatry i usta mamy smarować maścią z witaminą A. Po tej wizycie chyba trochę się pogorszyło (myślę, że w drodze do lekarza znowu oblizywała usta, prowadząc samochód nie dało się tego sprawdzić). Z leków dostaje Rutinaceę, Pulneo, Azomyr (ostatni z leków na zlecenie alergologa), przeziębienie w zasadzie się kończy. Córka w grudniu była leczona m.in. pulmicortem i beroudalem, po każdej inhalacji pilnowałam mycia twarzy i zębów.
Po 1 dniu stosowania maści nie widzę poprawy. Zresztą strasznie ciężko mi upilnować córkę, żeby tej maści nie zlizywała. Nie wiem czy powinnam cierpliwie czekać, bo taki stan może potrwać kilka dni czy w poniedziałek szukać gdzieś prywatnie dermatologa, bo mogło dojść do jakiegoś nadkażenia bakteryjnego. Miejsce na NFZ na wszelki wypadek i tak zamierzam zaklepać, najwyżej odwołam wizytę jak maść zadziała. Tylko jeszcze nie wiem ile będę musiała czekać na wizytę na NFZ.
Nie wiem czy i kiedy Pani Doktor odpowie, więc jeśli ktoś miał taki przypadek w domu bardzo proszę o radę i podzielenie się doświadczeniem.
Zapomniałam dodać, że wcześniej próbowałam smarować usta pomadką Nivea i kremami dla dzieci. Nic to nie dało.