Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę.

23.01.13, 23:39
Mała ma 3 lata. W piątek zaczęła kaszleć po południu, ale jakby minęło (tydzień wcześniej lekki katar i szybko przeszedł) W sobotę wieczorem jednak zaczęła kaszleć na dobre. Na mój słuch to nie był całkiem suchy (ale też nie mokry..), taki męczący kaszel, tylko był odgłos jakby odrywania sie czegoś. (tak, ze miałam ochote odchrząknąć za nią ;o)) W niedzielę dołączyła się gorączka do 38 st, ale w poniedziałek już było 39 st, podobnie w nocy i we wtorek rano (o godz 8 39 stopni) Zbijalam Nurofenem, ale jak tylko przestał działać temp. momentalnie szła w górę do 39 st. Wezwałam lekarza do domu, bo nie chciałam jej ciągnąć na ziąb. Lekarz stwierdził, że osłuchowo czysta, na oskrzelach ani płucach nic nie ma, gardło mocno opuchnięte (choć mała nie dała sobie specjalnie zajrzeć, ale może lekarze maja swoje sposoby by to dostrzec?) Przepisał Duracef i wykluczył nam jakiekolwiek syropy wykrztusne. Po Duracefie się widać polepszyło, bo w nocy jeszcze co prawda gorączka powyzej 38 była i zbiłam nurofenem, ale za dnia już nie było potrzeby. Natomiast rano tak kaszlała, że az zwymiotowała flegmą. Rzęzi jak stary silnik. Jak zakaszle to tak jakby ktoś zamieszal w misce pełnej jajek i cukru. Boi się kaszleć od rana bo boi sie wymiotować. Dzwoniłam do lekarza i ten utrzymywał, ze nie dawać wykrztuśnych, tylko przeciwkaszlowe, bo nie ma potrzeby, osłuchowo jest czysta, to co słychać to wszystko z gardła, poprawi się jak zejdzie obrzęk z gardła, wazne żeby czyścic nos, psikać roztworem soli itd.
CZy faktycznie nie powinnam jej dawac wyksztuśnych? Mam jakieś obawy (bo to w końcu lekarz) ale pierwszy raz sie z czyms takim spotkałam. Moze dlatego, że wyksztuśne jeszcze potęguja produkcję śluzu?
Teraz wieczorem starałam się przyłożyć ucho do jej pleców i posłuchać. Nic nie świszczy. Jedynie pod koniec wydechu raz na jakis czas jakby ktoś maskotką zapiszczał, o ile się moge tak niefachowo wyrazić ;o) Iść do innego lekarza na osłuch czy postepowac wg wskazówek tego lekarza?
    • olcia71 Re: Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę. 24.01.13, 00:13
      Dodam jeszcze, że lekarz zobaczyl jakie mamy syropy i z tego co mamy polecił dawać Drosetoux, ew. Supremin. Ambrosolu stwierdził, że nie ma potrzeby dawać, ani Pneumolanu. Sama już nie wiem, bo gdyby nie lekarz przy takim kaszlu podałabym jakiś wykrztuśny, a teraz nie wiem co zrobić, kłócę się sama ze sobą, ale być może lekarz ma rację?
      • ewa.misko-wasowska Re: Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę. 26.01.13, 14:33
        Witam,
        moim zdaniem przy "mokrym" kaszlu syrop wykrztuśny jak najbardziej wskazany.
        Pozdrawiam serdecznie
        • olcia71 Re: Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę. 26.01.13, 19:32
          Moim również, dlatego od kilku dni podaje małej wykrztuśny syrop na własną rękę. Lekarz sugerował, że ten odgłos przy kaszlu to wynik opuchnietego gardła... pierwszy raz z czyms takim sie spotkałam. Ja, laik wysłyszę charakterystyczne dla mokrego kaszlu "furczenie" czy jak to się tam zwie. Gdybym taki kaszel hamowala to mogłabym jej jedynie zaszkodzić i doprowadzić do zatrzymania wydzieliny, albo jakiegoś wtórnego zakażenia (bo antybiotyk bierze do poniedziałku) Ech, jakoś ten lekarz od progu nie budził mojego zaufania ;o)
    • aniaurszula Re: Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę. 27.01.13, 14:37
      ja swoim dzieciom nie podaje wyksztusnych syropow ewentualnie syrop prawoslazowy. jak dotad nie bylo przez to problemow a i kaszel szybciej mijal
      • olcia71 Re: Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę. 28.01.13, 10:24
        Rozumiem. Pewnie 200 lat temu tez jakos z kaszlem sobie radzili bez syropów ;o) Tylko, że raczej przy mokrym kaszlu nie podajesz przeciwkaszlowego, bo takie zalecenia miałam. Zrywający się kaszel lekarz zdiagnozował jako opuchnięte gardło.... Hmm
        • aniaurszula Re: Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę. 28.01.13, 15:29
          nie stosuje syropkow na zaden kaszel chyba ze suchy i meczacy to podaje stodal . na sobie przetestowalam syrop prawoslazowy i go stosuje gdyz zapobiega infekcjom oskrzeli. owszem lekarze zapisuja wszelkie syropki ale ich nie kupuje i nie daje. przy starszej probowalam podawac a osiagalam taki efekt ze dziecko sie strasznie meczylo po wyksztusnych
          • kasia_750 Re: Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę. 28.01.13, 15:54
            Nie na każde dziecko dobrze działa syrop wykrztuśny. Mój syn toleruje jedynie Pectodrill (na receptę) a wszystkie flavamedy itp. fatalnie na niego działają.
            Z kolei zawsze córka dobrze reagowała na flavamed, podany przy poprzedniej infekcji spowodował takie nasilenie kaszlu, że dziecko miało atak 2 razy na minutę. Długo nie można jej było doleczyć (kaszel zmienił się na krtaniowy, skończyło się inhalacjami z pulmicortu i berodualu).
            Teraz w moim otoczeniu jest dużo infekcji z suchym, męczącym kaszlem i nawet jak u dziecka kaszel wydaje się mokry, dopóki lekarz nie stwierdzi dużej ilości wydzieliny, którą bezwzględnie trzeba rozrzedzić, nie odważę się podać syropu wykrztuśnego.
            • olcia71 Re: Nie dawać syropu wykrztuśnego? Proszę o radę. 28.01.13, 16:29
              Ja podaje teraz Pneumolan, na bazie wyciągów roslinnych. Sama go brałam, dobrze na mnie podziałał. Nie działa na małą tak, że dostaje ataków kaszlu. Właściwie od momentu kiedy podczas ataku kaszlu zwymiotowała boi sie kaszleć, a słychać, że wszystko teraz aż "gulgocze" a nie chce tego wykaszleć. Chociaż teraz już i tak jest lepiej niż pare dni temu. zachęcamy do odkaslania wydzieliny, tłumaczymy, ze to nic złego (ja tez jestem chora)
              Nigdy nie miałam problemów z syropami, mała na ogół bardzo mało choruje, ale nigdy nie spotkałam się z czymś takim, żeby hamować kaszel mokry syropem przeciwkaszlowym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja