susy11
31.01.13, 13:01
Witam Panią doktor i forumowiczów:)
Mam bardzo duzy problem z synkiem (3,5 roku), chodzi o wypróżnianie.. Od jakiś 2-3 miesięcy nie robi "normalnie" kupki, tzn. popuszcza tylko to co już się chyba nie mieści,(nie jest to typowe zaparcie, bo kupa ma normalną konsystencję) broni się przed tym, dosłownie staje na głowie, żeby tylko nic z niego nie wyszło, o jakiejkolwiek woli zrobienia kupy nie ma mowy z jego strony, mówi, że nie potrzebuje zrobić kupy, nie umie.
Wokół odbytu ma cały czas jakiś stan zapalny, do niedawna drapał się, mówił, że go boli, swędzi, ostatnio zaleczyłam mu ten stan zapalny, ale problem z kupą pozostał.
Wydaje m się, że zraził się do tego, jak miał podrażnioną pupę, bolało go, nawet kilka razy, jak zrobił większą "porcję", to było trochę krwi.
Nie wiem jak mu wytłumaczyć, że on musi pomóc kupie wyjść:(
pediatra nie widzi problemu - każe smarować sudocremem i pilnować, żeby się załatwiał - o ile to pierwsze - ok, to już na to drugie nie mam wpływu.. tłumaczenie, obiecywanie nagród itd. nic nie dają.. Próbowała z czopkami, ale nie mogłam mu nawet tego czopka tam "zostawić", wchodził, a potem się cofał, co prawda wtedy po tym robił jakąś część kupy, ale z krzykiem i na peno nie tyle ile mu zalegało.
Wydaje mi się, że to jest takie błędne koło.
Byłam z nim prywatnie u lekarza - znalazłam w necie - pediatra, chirurg, urolog (i chyba jeszcze proktolog), ale wizyta mnie totalnie rozczarowała - trwała 10min., pan doktor zasugerował, że dziecko może być molestowane, bo ma "ziejący"odbyt,("wie Pani, teraz różnie rzeczy się w przedszkolach dzieją.., a może w domu coś się dzieje.." - ja mu na to, że dziecko ma cały czas kupę "na wierzchu", drapie się więc dlatego tak wygląda..), kazał przemywać korą dębu i smarować tridermem (po którym tak go piekło, że krzyczał, więc po 2 użyciach - odstawiłam) - po prostu załamka..W przedszkolu rozmawiałam, Pani kategorycznie zaprzecza, zresztą nie mam cienia podjerzeń w stosunku do przedszkola, a tym bardziej własnego domu:)
Rozważam wizytę u gastroenterologa i psychologa dziecięcego.. W tej chwili jestem z nim w domu, ale niedługo muszę wrócć do pracy, a on do przedszkola, a tam Panie tak go nie dopilnują, w domu przebieram go z 5x dziennie, bo coś tam z niego wyłazi, brudzi się..
Apetyt ma normalny, je dużo owoców i warzyw, więc myślę, że zmiana diety nie wiele tu da.
Myślałam też o podaniu Lactulozy, ale boję, że się będzie miał biegunkę po tym, bo nie ma typowego zaparcia..
Proszę o radę Panią doktor, do jakiego specjalisty się udać (jestem spod Warszawy), a może po prostu przeczekać..
Pozdrawiam!